poniedziałek, 31 stycznia 2011

Kominek ogrodowy lekarstwem na zimową nostalgię


Autorem artykułu jest Tomasz Galicki


Zima coraz bardziej daje nam sie we znaki. Długie i mroźne wieczory zachęcają nas do odbiegania myślami w dalekie ciepłe kraje. Marzeniami wygrzewamy się w nasłonecznionych ogrodach, popijając chłodzące napoje.
Rzeczywistość jest jednak taka, że pijemy gorącą herbatę i ewentualnie wymieniamy ze znajomymi porady ogrodowe. Brutalnie sprowadzeni na ziemię przez panującą za oknem pogodę, popadamy w depresję i melancholię. Możemy to jednak zmienić, w końcu nikt nie może odebrać nam marzeń. A nasze marzenia wcale nie muszą być bezczynnym marnowaniem czasu. Możemy w ciepłym domowym klimacie zaplanować i zaprojektować np. grill ogrodowy, myśląc o pierwszym wiosennym spotkaniu na świerzym powietrzu z rodziną lub znajomymi.
Możemy go zrobić wykorzystując różne materiały. Jednak stosunkowo najłatwiejsze w obróbce są ogólnie dostępne bloczki z betonu komórkowego. Można z łatwością je ciąć zwykłą piłą do drewna, łatwo poddają się obróbce ściernej czy dłutem. Pozwala to nadać grillowi, jak i innym sprzętom ogrodowym, indywidualny, dowolny kształt i charakter. Po zaimpregnowaniu odpowiednim środkiem i pomalowaniu lub obłożeniu płytkami, grill staje się odporny na warunki atmosferyczne.Bloczki z betonu komórkowego można wykorzystać także do samodzielnego wykonania chociażby ławek ogrodowych, stolików. Wystarczy wymurować podstawy, a siedzisko czy blat można wykonać z drewna.
Innym niedrogim materiałem na naszego grilla może być np. kostka granitowa lub po prostu wyselekcjonowane i ładnie dobrane otoczaki. O ile samą konstrukcję kominka ogrodowego możemy wykonać z wymienionych materiałów o tyle samo palenisko powinniśmy wykonać z wykorzystaniem odpornej na temperaturę oryginalnej i pełnej cegły szamotowej. Nie możemy zapomnieć również, aby do jej zespolenia użyć zaprawy szamotowej. Jeżeli postąpimy inaczej to otoczaki lub kostka granitowa mogą pod wpływem temperatury po prostu popękać, a nasz wspaniały nastrój podczas wiosennego grillowania zmienić w wiosenną burzę. Życzę Państwu miłych prac wiosennych w ogrodzie i wyjątkowo przyjemnych spotkań przy własnoręcznie wykonanym kominku.
---

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Jak utworzyć pagórek w ogrodzie?


Autorem artykułu jest Magdalena Tomkowicz


Pagórki mają nieregularne kształty, przez co dodają naszym ogrodom charakteru. Ich utworzenie może zająć kilka godzin, pod warunkiem że wiemy co robić krok po kroku. Przeczytaj poniższy artykuł i naucz się, jak tworzyć pagórek w swoim ogrodzie.
Tworzenia pagórka zaczynamy od wyboru miejsca w ogrodzie, na którym ma on powstać. Powinno być to miejsce o płaskiej i regularnej powierzchni. Wszystkie wzniesienia trzeba ewentulanie wyrównać, zanim ropocznie się tworzenie pagórka.
Następnie przygotowujemy gumowy wąż bądź linę oraz ziemię ogrodniczą. Wszystko to możemy kupić w specjalistycznym sklepie. Jeśli nie mamy ochoty wychodzić z domu, możemy użyć Internetu.

Teraz przechodzimy do części praktycznej, czyli:
Przy pomocy liny lub węża obrysowujemy miejce na pagórek. Sami zadecydujmy, jak duży będzie nasz pagórek. Pamietajmy przy tym o escetyce naszego ogrodu. Pagórek nie powinien być jego główną częścią.

Kolejny krok to zasypanie miejsca na pagórek ziemią ogrodową i polanie go wodą. To najtrudniejsza część, bo trzeba użyć dużo siły. Pomóc może nam oczywiście taczka i wąż ogrodowy, dlatego ważne aby mieć je pod ręką.

Na sam koniec ubijamy mokrą ziemię. W tym możemy pomóc nam każdy. Jeśli dzieci chcą być z nami w ogrodzie, to nie możemy zabraniać im nam pomagać.

Wysokość pagórka nie powinna mieć więcej, jak 45 cm. Nie licz na oko, ile centymetrów ma pagórek, tylko użyj miary.
W przyszłości możemy pagórki wykorzystać, jako klomby.
Nie myślmy, że raz wykonany pagórek nie może ulec zmianie.
Jeśli się nam znudzi, to możemy pracę rozpocząć na nowo.
Zapamiętajmy, że zajmie nam to kilka godzin i nie potrzebujmey do tego żadnej profesjonalenj pomocy.
Wystarczy, że zastosujemy się do powyższych wskazówek.
---

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Hamak, czyli o oryginalnych prezentach świątecznych


Autorem artykułu jest Ola Kowalska


Czas świąt to wyzwanie nie tylko dla osób, które gotują, przygotowują stół oraz dbają o rodzinną atmosferę przy stole (zazwyczaj zajmują się tym panie lub panowe domu). Jest to wyzwanie dla wszystkich.

Świętom stawiają czoła także osoby, którzy najzwyczajniej, jak gdyby nigdy nic, siadają do stołu. Każdy bowiem ma jeden obowiązek do spełnienia – zakup lub zrobienie prezentów.
Często występuje problem z wybraniem odpowiedniego podarka, by był on właściwy, wyjątkowy i do tego niezbyt drogi. Jakieś propozycje?
Dobrym pomysłem będzie zakup czegoś bardzo oryginalnego a zarazem praktycznego. Symbolem takich prezentów może być właśnie hamak ogrodowy. Dlaczego? Poznaj pięć powodów, dlaczego warto zdecydować się na taki zakup.
1. Przyjemność. Hamak w ogrodzie to źródło wielkiego relaksu nie tylko latem. Wyobraźmy sobie, że leżymy wiosną pod kocem na hamaku wsród pachnacej I kwitnącej zielieni. Czyż świat nie wydaje się piękniejszy?
2. Oryginalność. Czy spodziewałbyś się takiego prezentu jak hamak pod choinką? Skarpetki, koszula, naszynik, apaszka, ale hamak? Na pewno nie! Stąd jest to świetny pomysł, żeby taki właśnie prezent sprawić. Oczywiście upewnijmy się przedtem, że osoba przez nas obdarowywana będzie miała gdzie swój prezent zawiesić.
3. Piękno. Nowoczesne hamaki cieszą całe ciało – ręce, nogi, kręgosłup, każdy mięsień, także oczy. Odpowiednio dobrany hamak stworzy wyjątkowy design w każdym ogrodzie. Warto się o tym przekonać.
Kierując się tymi trzema punktami możesz wybrać dowolny prezent dla osób, które kochasz. Przedział cenowy, dział czy też wielkość nie mają tu znaczenia. Wszystko wchodzi w grę, a jeśli będzie spełniać więcej niż trzy z powyższych punktów, to jest duża szansa, że trafisz z prezentem w dziesiątkę!
---
Altany ogrodowe

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

O czym należy pamiętać podczas uprawy winorośli


Autorem artykułu jest Tomasz Galicki


Wiele osób w swoich domowych ogrodach posiada winorośl. Jest to roślina niezmiernie wdzięczna i obficie owocująca. W niektórych rejonach naszego kraju możliwe jest także uprawianie winogron podobnej klasy jak we Francji czy we Włoszech.

Tak naprawdę niewiele trzeba, by uchronić krzewy przed zimowymi mrozami i pod koniec lata rozkoszować się wybornym smakiem własnych owoców. Istnieje kilkaset odmian winogron, różnią się one od siebie kolorem, smakiem zapachem i oczywiście przeznaczeniem. Każdy z gatunków posiada swoje preferencje i upodobania, stąd mogą wynikać pewne rozbieżności w ich uprawie. Można jednak znaleźć wiele cech wspólnych dla wszystkich gatunków- szczególnie jeżeli uprawiane są one na jednym obszarze.
Przy uprawie winorośli bardzo ważny jest wybór stanowiska na plantację. Najkorzystniejsze są pola o lekkim nachyleniu ( ok.10%) w kierunku południowym, południowo - zachodnim lub zachodnim. Dna dolin są raczej niewskazane. Na południu i zachodzie Polski udają się odmiany wczesne, średniowczesne oraz późne. Na północy kraju lepiej sprawdzają się uprawy odmian wczesnych.
Winorośl nie posiada wyjątkowo szczególnych wymagań odnośnie podłoża, nie mniej jednak istnieją pewne prawidłowości, które zagwarantują sukces w uprawie. Zastanówmy się jaką funkcję w ogrodzie ma pełnić winorośl. Czy zależy nam na dużych owocach? Czy wolimy wino, czy też soki? A może marzymy o bujnym pnączu porastającym altanę?
Na glebach żyznych, wilgotnych przyrost masy zielonej jest bardzo duży, owoce są większe i plon jest obfity, powoduje to jednak późniejsze wchodzenie w stan spoczynku zimowego.
Na glebach słabych i suchych przyrost masy jest słaby, owoce są małe i mniej liczne lecz często słodsze a krzewy są lepiej przygotowane do zimowania i rzadziej przemarzają.
Optymalna gleba to gleba żyzna, głęboka i gliniasta, lekko wilgotna z możliwością nawadniania (np. rzeka lub staw w pobliżu) w okresie od maja do połowy sierpnia.
Należy także pamiętać o nawożeniu winorośli. Co roku jesienią warto rozłożyć blisko 3-centymetrową warstwę kompostu. Można też trzy razy, począwszy od wczesnej wiosny, a skończywszy w czerwcu, zasilić rośliny wieloskładnikowym nawozem mineralnym (na przykład przeznaczonym specjalnie dla winogron).
Przycinanie winorośli to kolejna bardzo ważna czynność o której wręcz nie możemy zapominać przy uprawie winogron. Odmiany altanowe przycina się umiarkowanie, usuwając nadmiar zagęszczających się pędów. Grube ramiona rozpięte na pergoli, altanie czy murze spełniają te same funkcje co pień i nie wymagają cięcia. Odmiany deserowe powinny być cięte corocznie, bo tylko wtedy dobrze owocują.
Bardzo ważna jest także ochrona chemiczna winorośli przed chorobami grzybowymi. Szkodniki i choroby, które zagrażają tej roślinie to przede wszystkim: mączniak rzekomy, mączniak prawdziwy i szara pleśń.
---
T.G.

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Datura (trąby anielskie) – sekrety uprawy i pielęgnacji


Autorem artykułu jest Łukasz Gałuszka


Chcesz dowiedzieć się co robić, aby twoje datury pięknie kwitły? Przeczytaj ten artykuł.
Datura zwana także często "trąbami anielskimi" pochodzi prawdopodobnie z południowej Europy albo Azji Mniejszej. Uwagę przyciąga przepięknymi kwiatami w wielu kolorach i olbrzymimi zielonymi liśćmi. Trąby kwiatowe osiągają około 20-30 cm. Roślina ta przy odpowiedniej pielęgnacji w ciągu sezonu letniego potrafi urosnąć nawet 1,5 metra. Najczęściej spotykane kolory datur to: biały, różowy, pomarańczowy i czerwony.

Niestety roślina ta jest trująca. Także należy zadbać o to, aby dziecko albo zwierzę domowe trzymało się z daleka.

Kiedy je sadzić?

Trąby anielskie są roślinami wieloletnimi, ale trzeba je w zimie przechowywać w domu, ponieważ nie wytrzymają minusowej temperatury. Wystarczy kilka kresek poniżej zera i umarzną.

Tak więc można je posadzić zarówno w ogrodzie, gruncie jak i w donicy. Decydując się jednak na posadzenie ich w gruncie, trzeba pamiętać o tym, by je wykopać w odpowiednim momencie (przed pierwszymi przymrozkami).
Datury w gruncie najlepiej posadzić po majowych przymrozkach. Można oczywiście zrobić to wcześniej, ale wtedy trzeba je zabezpieczyć np. agrowłókniną jeśli przymrozki wystąpią.
Jeśli w ogrodzie znajduje się niezbyt żyzna gleba, najlepiej jest wykopać duży dołek i wsypać do niego np. uniwersalną ziemię do kwiatów zakupioną w sklepie ogrodniczym, a następnie posadzić daturę.

Jak wygląda pielęgnacja?

Rośliny te są bardzo żarłoczne. Potrzebują sporo składników pokarmowych i dużo wody! W upalne lato trzeba je podlewać nawet trzy razy dziennie (jeśli posadzone są w donicach - natomiast jeśli zostały posadzone w gruncie – jeden raz powinno wystarczyć). Można je zasilać np. nawozem "azofoska" raz w tygodniu. Ale niedawno pojawiły się specjalne mieszanki nawozowe do datur, tak więc nie ma potrzeby testować innych nawozów.
Trąby anielskie lubią miejsca słoneczne, ale osłonięte przed wiatrem (ponieważ są kruche i mocny wiatr może je uszkodzić).

Jak je przechowywać w zimie?

Datury należy poobcinać na żądaną wysokość (jeśli są dobrze nawożone i podlewane, to potrafią wyrosnąć na naprawdę duże okazy i później jest problem, bo nie mieszczą się w pomieszczeniu, w którym je chcemy przechować).
Kwiaty te należy wykopać przed zimą i wrzucić je np. do dużej donicy, obsypując korzenie ziemią. Przez całą zimę powinne być w niskiej temperaturze (ok.5–10 stopni) w zaciemnionym pomieszczeniu (na przykład w piwnicy). Jeśli datury były posadzone w donicach, również należy je przechowywać w chłodnym pomieszczeniu. Raz na jakiś czas trzeba je podlać, żeby nie uschły.

Podsumowanie

Datury należy posadzić w żyznej, próchnicznej ziemi, koniecznie trzeba je często nawozić i podlewać oraz chronić przed mrozem.

Jeśli te wszystkie warunki zostaną spełnione, rośliny odwdzięczą się nam przepięknymi kwiatami i liśćmi.
---
Rośliny ogrodowe - odmiany, pielęgnacja i uprawa.

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Dobieramy roślinność i kamienie do skalniaka.


Autorem artykułu jest Tomasz Galicki


Skalniaki są niezwykle pięknym elementem wystroju naszych ogrodów. Jest to element architektury ogrodowej, który pozwala nam chociaż na chwilę przenieść się w piękne górskie rejony.

Ogrody skalne są przeważnie wzorowane na krajobrazach górskich i obsadzone roślinnością charakterystyczną dla tych rejonów. Kiedy zdecydujemy się na założenie skalniaka, musimy przemyśleć kilka istotnych kwestii. Przede wszystkim powinniśmy wziąć pod uwagę dosyć specyficzne wymagania roślin skalnych, oraz odpowiednio dobrać gatunki tychże roślin w taki sposób aby kompozycja dała odpowiedni efekt wizualny.
W ogródkach skalnych przeważają zwykle rośliny wysokogórskie. Mogą to być różnego rodzaju rośliny cebulowe, bulwiaste, zielne, a także karłowe i płożące się iglaki. Ponadto na skalniakach bardzo dobrze prezentują się byliny.
W środowisku naturalnym rośliny te zwykle rosną na glebach ubogich oraz przepuszczalnych. Ponadto narażone są na działanie ekstremalnych warunków - silnego słońca, wiatrów, zmian temperatury itp. Rośliny rosnące w górskich rejonach przystosowały się anatomicznie do panujących tam warunków. Przykładem takiego przystosowania może być budowa systemu korzeniowego, który jest płytki i nierozbudowany co znacznie ułatwia pobieranie wody, natomiast drobne, mięsiste, kutnerowate lub skórzaste liście chronią je przed jej utratą i wysuszeniem przez słońce.
Podczas dobierania roślinności do ogrodu skalnego warto rozważyć kwestie takiego doboru, aby skalniak wyglądał pięknie przez większa część roku a nie tylko latem. Aby tak się stało musimy zrezygnować z dobierania roślin należących tylko do określonej grupy (np. wyłącznie jednorocznych, cebulowych, bylinowych lub wrzosowatych). Dlatego doskonałym rozwiązaniem jest stworzenie skalniaka mieszanego. Szczególnie postarajmy się o iglaki płożące oraz karłowe- gdyż są one zielone przez cały rok. Nie zapominajmy także o roślinach liściastych zmieniających kolory w zależności od pory roku.
Kolejna kwestia którą powinniśmy rozważyć przed rozpoczęciem prac ogrodowych to odpowiedni dobór materiału skalnego do naszego ogrodu. Kamienie, które wykorzystamy w naszym skalniaku mogą być bardzo różne. Jednak nie stosujmy skał zbyt miękkich, gdyż mogą się one po prostu rozsypać po pewnym czasie. Nieodpowiedni będzie także zbyt twardy kamień wulkaniczny, taki jak granit czy bazalt. Bardzo dobrze nadaje się natomiast tuf wapienny, gdyż zapewnia idealne warunki wielu roślinom, wymagającym dobrego drenażu. Niestety jest to materiał skalny szczególnie drogi. Jeśli chcemy zrobić nasz ogródek tanim kosztem powinny nam wystarczyć otoczaki, wapienie oraz trochę żwirku. Twardy kamień taki jak otoczak nadaje się także na drogi i ścieżki brukowe zamiast sztucznej i drogiej kostki.
---
T.G.

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Zadziwiający świat roślin


Autorem artykułu jest Tomasz Galicki


Świat roślin bywa bardzo zaskakujący, ciekawy i potrafi nas niejednokrotnie zadziwić. Rośliny potrafią bardzo często wykazywać cechy, które przypisywane są innym organizmom.

Ostatnimi czasy coraz większą popularnością w Polsce cieszą się rośliny owadożerne. Widać to po rosnącej ilości zapytań na ten temat na forach ogrodniczych, aktywności na targach botanicznych zarówno importerów jak i zwiedzających. Ponieważ jest to temat niezwykle zajmujący, właśnie jemu pragnę poświęcić ten artykuł.
Świat roślin rozróżniany jest od świata zwierząt przede wszystkim poprzez fakt iż są one samożywne. Oznacza to tyle, że wykorzystują one dwutlenek węgla, wodę i substancje mineralne oraz związki odżywcze zawarte w glebie i energię słoneczną do wyprodukowania sobie pokarmu. Są jednak miejsca na ziemi w których gleba jest bardzo uboga i nie posiada odpowiedniej ilości pożywienia- a mimo to rosną tam rośliny.
Miejsca te to przeważnie tereny podmokłe, bagienne, torfowiska gdzie odczyn gleby jest kwaśny. Roślinność znajdująca się tam wykształciła pewną niezwykłą dla roślin funkcję, mianowicie zdolność pozyskiwania substancji odżywczych ze złapanych owadów i małych zwierząt. Najczęściej ich łupem padają owady i skorupiaki.
Jednak aby tak mogło się dziać rośliny te musiały wykształcić charakterystyczne dla siebie cechy. Po pierwsze ich liście musiały przejść metamorfozę przemieniając się w pułapki do łapania ofiary.
Niektóre z nich posiadają liści w postaci dzbanków. Są to zwykle pnącza a dzbanki są zawieszone na znacznych wysokościach. W większości przypadków roślina wabi do dzbanka ofiarę, z którego nie mogą się już wydostać. W dzbankach znajdują się soki trawienne, które wspomagają rozkład ofiary. Bywają jednak również dzbanki chwytne, które są zagrzebane w ściółce. Taki dzbanek zbudowany jest w ten sposób, że w jednym miejscu ścianka wydłuża się tworząc wieczko.
Muchołówka z kolei do chwytania pożywienia wykorzystuje pułapki powstałe w wyniku przekształcenia blaszek liściowych. Mają one kształt dwóch ząbkowanych talerzyków. Wnętrze pułapek ma kolor szkarłatno- czerwony co jest zachętą dla owada aby wszedł on do środka. Kiedy to zrobi podrażnia znajdujące się we wnętrzu włoski czuciowe i pułapka w mgnieniu oka się zamyka. Następnie zachodzi proces trawienia. Przeważnie trawienie trwa kilka dni, ale zdarza się także, że dokonuje się to w ciągu kilku tygodni.
Niezwykle ciekawą rośliną owadożerną jest pływacz zwyczajny. Występuje on zwykle w wodach stojących, stawach i rowach. Wykształcił on niezwykle ciekawy system łapania pożywienia. Na powierzchni liścia wytwarza on niewielki pęcherzyki wypełnione wodą. W pęcherzykach znajduje się jednak zapadka, która otwiera się do wewnątrz pułapki. Kiedy ofiara stanie na owej zapadce automatycznie wpada do środka, bez możliwości wyjścia.
Inna grupa roślin chwyta swe ofiary przy pomocy tzw. lepów. Wydzielają one lepką substancję o miodowym zapachu, której krople są niczym rosa. Słodka ciecz wabi owady, które się do niej przyklejają.
---
T.G.

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Ogrody – od prehistorii do końca średniowiecza


Autorem artykułu jest Tomasz Galicki


Historia ogrodów przez tysiąclecia związana była ze zdobywaniem pożywienia i roślin użytkowych – pierwsze znaleziska udomowionych roślin pochodzą z dziewiątego tysiąclecia przed naszą erą – na terenie Mezopotamii uprawiano wtedy pierwsze zboża.

Tereny Żyznego Półksiężyca (dzisiejszy Irak, Iran, Turcja, Jordania, Izrael, oraz Syria) stały się miejscem rozpoczęcia rewolucji neolitycznej – rozpoczęto uprawę większej ilości zbóż oraz roślin strączkowych. Dwa tysiące lat później (około 7000 p.n.e.) zorganizowane uprawy rozpoczęły się w Ameryce Środkowej (kukurydza) i Azji (ryż, jabłka).
Pierwsze historyczne cywilizacje od początku dysponowały wiedzą oraz motywacją niezbędnymi do zakładania ogrodów: wciąż były one w ogromnej większości miejscem uprawy roślin jadalnych, niekiedy jednak – jak w wypadku wielkich świątyń, pałaców czy rezydencji – pełniły także funkcję dekoracyjną. W trzecim tysiącleciu p.n.e. zarówno w Egipcie, jak i na terenie Mezopotamii kwiaty używane były w kulcie religijnym, uroczystościach państwowych i prywatnych, zachowały się malowidła pokazujące udekorowane nimi domy. Starożytni Grecy szczególnie upodobali sobie rośliny użytkowe – słynne były greckie gaje oliwne – oraz kwiaty, do tego stopnia, że stworzyli mity opowiadające o ich genezie (Hiacynt, Narcyz).
Praktyczni do bólu Rzymianie zaadoptowali greckie wzorce ogrodów świątynnych i domowych – stosując ogrody wewnętrzne (z uwagi na ogólny kształt rzymskich domów). Były one miejscem relaksu, pełniły także funkcje reprezentacyjne. Rozkwit ogrodów nastąpił po podbiciu Wschodu – Rzymianie poznali wtedy zarówno filozofię, jak i techniczne aspekty ich konstrukcji. Słynne stały się ogrody Lukullusa (Horti Lucullani) – szczególnie biegnący przez górę kanał, który doprowadzał wodę morską do sadzawki z rybami.
Ogrody perskie przez długie tysiąclecia różniły się od szeroko pojmowanych ogrodów europejskich. Stworzone po to, by kontrastować z szorstkim, wrogim i suchym krajobrazem dzisiejszego Iranu, charakteryzowały się obfitością wody (dostarczanej przez system podziemnych cystern i kanałów), bogactwem gatunków roślin i izolacją od świata zewnętrznego. Były miejscem wytchnienia, kontemplacji, poezji – odbywały się w nich także uroczystości państwowe, polityka i dyplomacja. Ich wewnętrzna harmonia i spokój stały się inspiracją dla późniejszych ogrodów muzułmańskich.
Na Dalekim Wschodzie kwitnące cywilizacje Chin i Japonii podniosły ogrodnictwo do rangi sztuki. Ogrody przypominały naturalne krajobrazy gór i rzek – osiągano to jednak innymi sposobami: chińskie ogrody zawierały więcej elementów, były bardziej „naturalne” (chociaż ściśle podporządkowane filozofii yin i yang), podczas gdy Japończycy tworzyli ogrody bardziej sformalizowane, mające oddziaływać na podświadomość i nastrój widza (szczególnie ciekawą formą są ogrody Zen – sekitei bądź karesansui – składające się z piasku, żwiru i kamieni).
Upadek Rzymu, wędrówki ludów i liczne wojny na długie wieki ograniczyły rozwój ogrodnictwa w średniowiecznej Europie zachodniej do w miarę bezpiecznych i stabilnych klasztorów i dworów. Ponownie na pierwsze miejsce wyszła praktyczna rola ogrodu. Owocowe gaje dostarczały mnichom i – niekiedy – pielgrzymom wytchnienia i pożywienia, warzywa i przyprawy wykorzystywane były w klasztornej kuchni, a zioła – w infirmerii oraz aptekach. Ogrody dworskie początkowo również pełniły role stricte użytkowe – stopniowo jednak, wraz z rozkwitem kultury rycerskiej i romansów, stawały się miejscami rozrywki i wytchnienia.
Starożytną finezję zachowały i rozwinęły ogrody Bizancjum. Od ogrodów użytkowych, przez ogrody służące wytchnieniu, aż po obiekty reprezentacyjne – nawiązywały one do kultury hellenistycznej, wprowadzając elementy chrześcijańskie oraz arabskie. Stopniowo następował proces zamykania ogrodów (hortus conclusus) – odgradzano je od świata pokrytymi malowidłami murami, a także hierarchizacja oraz geometryzacja elementów. Ciekawe są opisy konstrukcji automatów, które zapożyczono od arabów.
---
T.G.

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Ogród na leśnej działce


Autorem artykułu jest Radosław Bloch


Urbanizacja jest złożonym procesem, który prowadzi do rozrastania się miast. Dzieje się to przeważnie kosztem innych jednostek osadniczych takich jak wsie i miasteczka. Aglomeracje od lat 90 XX w. przeżywają bardzo gwałtowne procesy urbanizacyjne co wiąże się ze zmianą dotychczasowego stylu życia przez obywateli.
Ciężko jednoznacznie określić czy proces urbanizacji jest zjawiskiem pozytywnym czy negatywnym, gdyż posiada swoje dobre i złe strony. Plusem jest z pewnością wzrost gospodarczy, który przeważnie wiąże się ze zmianą stylu życia. Niesie to za sobą również negatywne skutki takie jak wzrost tempa życia, wzmożone odczucie stresu, zanieczyszczenie środowiska. Dzięki użyciu satelitów, możemy zobaczyć znaczną różnicę w temperaturach pomiędzy wsiami a miastami. Latem w mieście panują znacznie wyższe upały.
Nic więc dziwnego, że coraz więcej osób ucieka z miasta, aby móc rozkoszować się sielskim życiem na wsi, pośród łąk, pól i lasów. Jeżeli nie możemy sobie pozwolić, aby na stałe opuścić blokowiska, chętnie wyrywamy się chociaż na weekend, aby zwolnić tempo, odetchnąć świeżym powietrzem, nacieszyć się widokami.
Ostatnimi czasy daje się zauważyć znaczny wzrost zainteresowania działkami leśnymi, również nieruchomości na obszarach wiejskich cieszą się coraz większą popularnością. Wielu z nas marzy o stworzeniu własnego ogrodu na leśnej działce, gdyż docenia luksus jakim jest możliwość ucieczki z miasta- by chociaż na chwile zaszyć się w świecie przyrody i ukoić nerwy pośród zieleni i szumu strumienia.
Decydując się na stworzenie własnego ogrodu w cieniu drzew musimy jednak wziąć kilka istotnych rzeczy pod uwagę. Jedną z głównych jest założenie czy chcemy na działce zbudować dom lub też planujemy zrobić to w przyszłości. Wiąże się to bezpośrednio z wyborem terenu pod budowę. Jeżeli na działce gęstość drzew będzie zbyt duża, lub teren będzie zbytnio wilgotny zwiększy to koszta związane z budową domu lub nawet ją uniemożliwi. Decydując się na kupno terenu zalesionego, koniecznie powinniśmy sprawdzić warunki zabudowy. W takim dokumencie powinna znaleźć się informacja o tym jaka część leśnej działki nadaje się pod zabudowę. Pamiętajmy, także żeby przed zakupem działki widniejącej w ewidencji gruntów jako działka leśna sprawdzić czy jest ona objęta planem miejscowym. Jeżeli tak jest dowiedzmy się jakie jest jej przeznaczenie. Pamiętajmy, że przeznaczenie działki można zmienić- niemniej jednak jest to trudne.
Kiedy kwestie formalne będą już za nami, możemy przystąpić do wyboru projektu domu, oraz planowania ogrodu pośród leśnej zieleni. W zależności od tego jak duża działka stanie się naszą własnością zależy sposób jej zagospodarowania. Wiąże się to, także z naszymi osobistymi preferencjami i od tego jak bardzo będziemy chcieli ingerować w krajobraz stworzony przez naturę.
---
Projektowanie ogrodów leśnych
http://www.gordostudio.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Ogrodzenia betonowe, co warto wiedzieć.


Autorem artykułu jest Cheef


Choć ogrodzenia betonowe pojawiły się w użyciu już bardzo dawno temu to z roku na rok zmieniają formę i styl. Może ze względu na dawne skojarzenia, nie budzą one dużego zainteresowania, warto jednak bliżej przyjrzeć się tego typu ogrodzeniom i uczciwie przeanalizować ewentualne wady i zalety.
Skupmy się więc najpierw na zaletach ogrodzeń betonowych. Obecnie wybierając betonowe ogrodzenie możemy wybierać w przeróżnych stylach, formach i kształtach. W zależności od zastosowania, płoty te mogą być wyższe, niższe i składać się z dowolnej ilości przęseł. Zaletami takiego ogrodzenia może być to, iż są one bardzo trwałe i szybko się je montuje oraz fakt, że te ogrodzenia są odporne na wszystkie warunki atmosferyczne typu wiatr czy grad. Zaletą jest także to, że takie ogrodzenie możemy pomalować na dowolny kolor i nie musimy odpowiednio konserwować ogrodzenia przed zimowym sezonem. Taki płot nie musi mieć rzeczywiście koloru betonu... Przy zastosowaniu specjalnych farb, można je pomalować według życzenia. Tym samym możliwe jest dopasować "ubarwienie" ogrodzenia do koloru domu, firmy, zakładu itd.
Kolejną i myślę, że dla wielu niezwykle ważną sprawą jest stosunkowo niska cena tychże ogrodzeń. Siedemdziesiąt metrów takiego płotu średnio kosztuje 2000 zł.
Przejdźmy pokrótce do wad. Ogrodzenia betonowe są łatwe w montażu, jednak mają małą wadę, którą jest to, iż nie są one zbyt estetyczne i dekoracyjne. Nie są to ogrodzenia, które podniosłyby prestiż posesji, wokół której się znajdują.
Warto zatem poważnie zastanowić się nad tym czy zależy nam tylko na ogrodzeniu czy chodzi o coś więcej.
Na szczęście w Internecie można znaleźć sporo firm zajmujących się ogrodzeniami, nie tylko betonowymi, które są w stanie spełnić niemal każde nasze życzenie. Wszystko jednak zależy od ceny.
---

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Kompostowanie


Autorem artykułu jest jm_ogrodnik


Kompostowanie to naturalny i przyjazny dla środowiska sposób utylizacji zielonych odpadków z gospodarstwa domowego. W artykule podano sposoby wykorzystania różnych materiałów do produkcji kompostu i przyspieszania rozkładu pryzmy kompostowej.
Naturalnym, przyjaznym dla środowiska sposobem utylizacji „zielonych” odpadków z gospodarstwa domowego jest kompostowanie. Kompost poprawia ogólny stan gleby i ułatwia jej przekopywanie.
W procesie kompostowania następuje przetwarzanie resztek roślinnych w ciemnobrunatną materię organiczną. Materiał roślinny fermentuje, a wówczas wewnątrz pryzmy temperatura podnosi się do 50-60⁰C. Gdy temperatura opadnie mikroorganizmy glebowe kontynuują rozkład. Doprowadzają do powstania humusu.
Czego możemy używać do wytwarzania kompostu?
- odpadów roślinnych nie porażonych przez choroby, bez nasion,
- odpadków kuchennych (np. obierki z warzyw i owoców, fusy z herbaty, kawy, niebarwiony papier),
- ścinków żywopłotu (ucięte gałązki przepuścić przez rozdrabniacz),
- włosów ludzkich (Są świetnym źródłem azotu, wielu fryzjerów pozbywa się bardzo chętnie ściętych włosów. 3-4 kilogramy włosów zawiera około pół kilograma azotu, czyli tyle co 100 kg obornika.),
- skórek bananów,
- popiołu po drewnie z kominka,
- trocin,
- liści, itp.
Czego nie należy używać ?
- chwastów z korzeniami i owocostanami,
- barwionych papierów i trocin,
- łupin owoców cytrusowych,
- resztek mięsa (zwabią robaki),
- resztek chleba, makaronu… (rozwiną grzyby pleśniowe).
Co przyspiesza rozkład pryzmy kompostowej?
- mieszanie materiału kompostowego,
- zraszanie wodą, jeśli pryzma jest za sucha (poznamy to po białym nalocie pleśni na powierzchni),
- dodawanie materiału włóknistego, np. trocin i papieru, jeśli pryzma jest za mokra (pachnie amoniakiem),
- dodawanie ziemi między warstwy materii organicznej,
- dodawanie garści wapna ogrodniczego lub kredy,
- polewanie gnojówką z pokrzyw,
- polewanie kawą, herbatą lub colą (nie dietetyczną)
- wykorzystanie gotowych, przyspieszających rozkład mieszanek lub płynów oferowanych przez sklepy ogrodnicze.
---

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Zamiast soli: estragon


Autorem artykułu jest Rafał Okułowicz


Estragon to przede wszystkim roślina przyprawowa. Posiada jednak również cenne właściwości lecznicze i z tego względu warto go włączyć do diety. Spożywanie estragonu jako przyprawy jest zalecane szczególnie osobom...
Estragon (Artemisia dracunculus) to wieloletnie zioło, które do Europy przywędrowało w czasie wojen krzyżowych z obszarów środkowej Azji. Jest silnie krzewiącą się byliną, o prostych łodygach, drewniejących u nasady. Liście są podłużne, lancetowate, barwy zielonej. Żółtozielone koszyczki kwiatowe, zebrane w wiechowate kwiatostany, możemy obserwować od lipca do sierpnia.

Estragonu używa się przede wszystkim jako rośliny przyprawowej. Posiada on jednak również cenne właściwości lecznicze (zawiera min. kwasy organiczne, sole mineralne, witaminy A i C) i z tego względu warto go włączyć do zdrowej diety. Spożywanie estragonu jako przyprawy jest zalecane szczególnie osobom z nadciśnieniem tętniczym i innym osobom, które powinny ograniczyć spożywanie soli. Otóż estragon swoim łagodnym smakiem i zapachem zdecydowanie łagodzi brak soli w potrawach. Żucie świeżych liści estragonu może też pomagać w zapobieganiu miażdżycy i chorobie naczyniowej.

Liście estragonu stanowią doskonały dodatek do kwaszenia ogórków i kapusty (zapobiegają psuciu i pomagają utrzymać naturalną jędrność kiszonych warzyw). Świeże gałązki estragonu dodaje się do octu, musztardy, sosów i mieszanek przyprawowych. Estragon dodany do ciężkostrawnych potraw z dziczyzny i baraniny, ułatwi nieco trawienie. Doskonale smakuje też dodany do cielęciny, drobiu (kilka szczypt estragonu dodanego do kurczaka wydobędzie z niego więcej smaku) i nabiału. Estragon pomieszany za szczypiorkiem i pietruszką, stanowi doskonały dodatek do wielu sałatek. Warto go także dodawać przygotowując mizerię. Świetnie komponuje się z takimi warzywami jak pomidory, ogórki, cukinia i kabaczki.

Jeżeli lubisz chleb z solonym masłem, warto abyś spróbował, zamiast soli, dodać do masła estragonu. W tym celu oberwij listki z 3 lub 4 gałązek estragonu, a następnie zalej listki wrzątkiem. Potem odcedź je, ostudź, drobno posiekaj i rozetrzyj z około 10 dgk masła. Smacznego!

Uwaga: do potraw dodawaj estragon z rozwagą, by nie zdominował ich smaku i nie zagłuszył innych przypraw. Jeśli dodajesz estragon do potrawy gotowanej, najlepiej wsyp to zioło dopiero pod koniec gotowania, gdyż wysoka temperatura zabija jego smak.

Jeżeli posiadasz własny ogródek działkowy, to estragon możesz uprawiać na stanowisku słonecznym i osłoniętym od wiatru. Gleba powinna być żyzna, dobrze spulchniona i odchwaszczona. Zbierać można sukcesywnie przez cały sezon. W tym celu ścinaj szczyty pędów, za każdym razem pozostawiając na roślinie przynajmniej 2 do 3 łodygi. Zebrane liście najlepiej dodawać do potraw świeże, ale można je też suszyć oraz zamrażać.
---
Rafał Okułowicz jest twórcą poradnika Ogrody oraz Domy i Mieszkania.

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Jak sadzić róże?


Autorem artykułu jest Rafał Okułowicz


Róże to wspaniałe krzewy mające wielu wielbicieli. Jeżeli chcesz aby zagościły również i w Twoim ogrodzie, poznaj zasady ich sadzenia. Oto jakie sadzonki wybrać, jak przygotować glebę oraz jak i kiedy sadzić róże...
Róże są chyba najbardziej popularnymi krzewami ogrodowymi. Swoją popularność zawdzięczają nie tylko pięknym kwiatom, ale też różnorodności możliwych zastosowań. Na świecie występuje ponad 200 dzikich gatunków róż oraz wiele tysięcy odmian szlachetnych, dających wspaniałe kwiaty o różnych barwach i kształtach. Poza krzewami pięknie prezentującymi się na rabatach, są też odmiany pnące, które mogą zdobić ogrodzenia i pergole, a także formy szczepione na pniu, przypominające niewielkie drzewka.

Żywe róże mogą też zagościć w naszych domach. W kwiaciarniach już od dawna można znaleźć róże miniaturowe, które po zakupie uprawia się jako kwiaty doniczkowe. Potem jednak lepiej wysadzić je do ogrodu lub uprawiać w pojemniku na tarasie (wymagają okresu zimowego spoczynku i przechłodzenia, czego w ogrzewanym mieszkaniu im nie zapewnimy). W tym tekście jednak skupimy się na różach sadzonych w ogrodzie.

Najlepszą porą na sadzenie nowych krzewów na działce jest jesień. Róże sadzone o tej porze roku lepiej się ukorzeniają. Wiosną zaleca się jedynie sadzenie róż szczepionych na pniu, gdyż sadzone jesienią wymagają dosyć kłopotliwych zabiegów związanych z zabezpieczeniem ich przed mrozami. Przez cały sezon (od wiosny do jesieni) można sadzić róże kupowane w pojemnikach, które mają dobrze wykształconą, zwartą bryłę korzeniową.

Uwaga: kupując sadzonki róż, przyjrzyj się czy na pędach nie ma szarych lub brunatnych plam. Plamy mogą świadczyć, iż krzew jest chory. Korzenie sadzonek powinny być silne i posiadać wiele drobnych włośników. Szyjka korzeniowa powinna mieć grubość ponad 1,5 cm. Jeżeli kupujesz krzewy w pojemnikach, przyjrzyj się czy na powierzchni ziemi w pojemniku nie ma mchu, oraz czy korzenie są dobrze rozrośnięte i przerastają pojemnik. Dobrze rozrośnięte korzenie i brak mchu, świadczą o tym, iż krzew rzeczywiście był uprawiany w pojemniku. W przeciwnym razie lepiej zrezygnować z zakupu, gdyż zdarzają się oszustwa. Krzewy wykopywane z gruntu bywają sadzone do pojemników aby podnieść ich cenę. Takie sadzonki nie są jednak warte wyższej ceny.

Przed sadzeniem róż, trzeba odpowiednio przygotować glebę. Jeżeli gleba jest zbyt zwięzła, spulchniamy ją na głębokość 60 cm. Aby poprawić strukturę gleby dobrze jest wymieszać ją z torfem, kompostem lub obornikiem. Róże najlepiej rosną przy pH gleby wynoszącym 6,5. Jeżeli w ogrodzie gleba jest zbyt kwaśna, przed posadzeniem róż, należy glebę zwapnować.

Przygotowania wymaga też sama sadzonka, szczególnie jeżeli jest to sadzonka z nagim korzeniem. Korzenie takich sadzonek trzeba przed posadzeniem na około 20 minut zanurzyć w wodzie, aby pobudzić je do rozwoju.

Teraz można już wykopać dołek pod krzew. Dołek, do którego posadzimy różę, musi być na tyle głęboki, aby korzenie mogły w nim zwisać niemal pionowo. Korzenie powinny być rozłożone równomiernie. W czasie zasypywania korzeni, krzew lekko podciągamy do góry, co zapewni lepsze przyleganie gleby do korzeni. Po zasypaniu, ziemię wokół krzewu udeptujemy. Po posadzeniu każdy krzew obficie podlewamy.

Przed nadejściem zimy wokół nowo posadzonych krzewów z ziemi usypujemy kopczyki wysokości 20 do 30 cm, które zabezpieczą pędy i korzenie przed przemarznięciem. Dodatkowo, w grudniu, po nastaniu większych przymrozków, na kopczyki ziemi, warto nałożyć jeszcze warstwę kory oraz gałązki z drzew iglastych.

Tak posadzone róże będą na pewno pięknie zdobiły nasze ogrody. Życzę udanej uprawy :-)
---
Rafał Okułowicz jest twórcą poradnika Ogrody oraz Domy i Mieszkania.

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Żywopłoty


Autorem artykułu jest kuszaba


Sposób na atrakcyjne ogrodzenie działki rekreacyjnej. Podstawowe wiadomości o zakładaniu żywopłotów. Kilka zdań o rodzajach żywopłotów i wyszczególnienie najatrakcyjniejszych roślin. Pielęgnacja


Zakładanie
Jednym ze sposobów ogrodzenia naszej działki może być żywopłot. Może odgrodzić nas od sąsiadów, oddzielić część rekreacyjną naszej działki od części gospodarczej, czy wreszcie, zamaskować niezbyt „eleganckie" ogrodzenie z siatki. Zależnie od zastosowanych roślin można uzyskać żywopłot o wysokości ponad 2 m. Można go ciąć, lub też pozostawić w stanie naturalnym.
Wielką zaletą żywopłotów jest to, że same są dekoracyjne. Mogą być kwitnące, wiecznie zielone, mogą być krzewami o barwnych liściach, mogą wydawać owoce.
Zakładanie żywopłotu należy rozpocząć od wykopania rowu głębokiego na około 40cm. Szerokość rowu ustalamy tak, aby korzenie sadzonych przez nas roślin można było swobodnie rozłożyć na jego dnie. Wskazane jest, aby przy kopaniu przestrzegać zasady, że górne warstwy ziemi odkładać na jedną stronę wykopu, a warstwy głębsze na drugą. Przy zasypywaniu posadzonych roślin, najpierw wsypujemy ziemię z warstw górnych, gdyż jest ona bardziej żyzna, niż ziemia z warstw dolnych.
. Jeśli zakładamy żywopłot w miejscu, gdzie do tej pory nie było żadnych upraw i możemy się spodziewać ziemi bardzo jałowej, wskazane jest wsypać na dno wykopu żyzną ziemię kompostową . Można taką ziemię kupić w sklepach ogrodniczych.
Sadzenie żywopłotu może być wykonywane zarówno wiosną, jak i jesienią. Na dnie wykopu usypujemy kopczyk, na którym rozkładamy korzenie naszej rośliny. Korzenie uszkodzone lub nadmiernie długie - obcinamy. Całość zasypujemy ziemią i dokładnie udeptujemy dookoła. Następną w rzędzie roślinę sadzimy w odległości około 80 cm, a w przypadku bardziej zwartych żywopłotów - 30 cm.
W celu zagęszczenia żywopłotu stosuje się często sadzenie roślin w dwóch rzędach. Poszczególne rośliny sadzimy wówczas w szachownicę - na „mijanego".
Po posadzeniu należy nasz żywopłot przyciąć do wysokości około 30 cm, a następnie bardzo obficie podlać. Dobrze jest jeśli sadzenie odbywa się w dni pochmurne, przy dużej wilgotności powietrza.
Rośliny i pielęgnacja
O ile zakładanie żywopłotów jest jednakowe dla wszystkich roślin, o tyle pielęgnacja zależy od rodzaju roślin z jakich uformowany jest nasz żywopłot.
Szybko rosnące gatunki, takie jak głóg (Crataegus sp.) czy ligustr (Ligustrum sp.) - wymagają przycinania przez cały rok, jeśli zależy nam na ich wyglądzie. Inne gatunki, takie jak bukszpan (Buxus sp.), grab(Carpinus sp.), cyprysik Lawsona (Chamaecyparis lawsoniana) buk(Fagus sp.), cis pospolity (Taxus boccata) - powinny być cięte w lipcu lub sierpniu, a później w październiku.
Żywopłoty formowane z wawrzynu (Laurus nobilis), laurowiśni (Prunus laurocerasus) wystarczy ciąć raz w roku.
Żywopłot wymaga podlewanie i nawożenia. Jest to szczególnie istotne w wypadku iglaków. Gęste korony krzewów nie przepuszczają deszczu, co w konsekwencji prowadzi do niedoborów wody.
Bardzo ważną rzeczą jest wizja, jaki ma być nasz żywopłot, gdyż od tego zależy sposób prowadzenia naszej uprawy. Żywopłoty zwykłe powinny być zwarte i gęste od samej podstawy. Należy również pamiętać, ażeby szczyt był nieco węższy niż podstawa, co zabezpieczy nasz żywopłot przed uszkodzeniem przez śnieg czy wiatr.
Rośliny, z których tworzy się żywopłoty „lubią cięcie" - częste i regularne strzyżenie powoduje gęstnienie, co podnosi znacznie estetykę naszej uprawy.
Nieco inaczej należy podchodzić do żywopłotów naturalnych i kwitnących. Nie muszą być one dokładnie i równo przycinane. Przy formach naturalnych - wystarczy usuwać stare gałęźie, natomiast w żywopłotach kwitnących istnieje niebezpieczeństwo wycięcia pąków kwiatowych.
W przypadku niektórych żywopłotów kwiatowych ważne są terminy cięcia. Mogą one wypadać zimą lub na wiosnę, pewne zaś gatunki wymagają cięcia natychmiast po przekwitnięciu, jeszcze inne wymagają tylko przerzedzenia.
Jeśli kupujemy nasze sadzonki w dobrym sklepie ogrodniczym lub u zaufanego ogrodnika nie będziemy mieć kłopotu ze zdobyciem informacji o terminach i zakresie pielęgnacji, oraz o rodzaju nawozu potrzebnego do zasilenia naszej uprawy. Osobiście przestrzegam, przed kupowaniem sadzonek roślin z przypadkowego źródła. Zakładając żywopłot musimy kupić znaczną ilość sadzonek, lepiej więc nie ryzykować.
---
kuszaba

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Stosowanie kosiarki spalinowej


Autorem artykułu jest Tomasz Galicki


Posiadanie trawnika o dużej i rozległej powierzchni wymaga zaopatrzenia się we właściwy sprzęt. Z pewnością bardziej opłacalne i praktyczne będzie kupno kosiarki spalinowej niż tańszej, ale niesprawdzającej się na dużych przestrzeniach kosiarki elektrycznej.
Jeśli powierzchnia trawnika jest większa niż 1000 m kw idealnym rozwiązaniem będzie kosiarka spalinowa z napędem na koła.
Kosiarki spalinowe wymagają regularnej konserwacji. Tylko wtedy będą one pracowały długo, bez konieczności serwisowania.
Czynnością nadrzędną jest wymiana oleju w silniku. Zbyt rzadka wymiana oleju może doprowadzić do zatarcia silnika. Pierwsza wymiana oleju powinna mieć miejsce już po 5h pracy kosiarki. Potem standardowo olej wymienia się po każdych 25h pracy.
Kolejną ważną czynnością jest monitorowanie stanu filtra powietrza co 25h pracy. Zaleca się robić to częściej, jeśli pracy kosiarki towarzyszy duże zapylenie. Usuwa się go, gdy jest uszkodzony lub bardzo zanieczyszczony. Dzięki wymianie filtra wydajność silnika jest na maksymalnym poziomie, a emisja spalin jest zminimalizowana.
Wymieniając olej czy sprawdzając filtr powietrza należy skontrolować świecę zapłonową. Jej wymiana gwarantuje szybki rozruch kosiarki.
Zanim uruchomi się kosiarkę należy sprawdzić czy silnik nie jest zalany olejem a w silniku znajduje się paliwo, które jest świeże, bowiem jest ono trwałe tylko przez 30 dni.
Najczęściej kosiarki spalinowe mają moc od 3,5 do 5,5 KM. Taka moc pozwala na koszenie trawy szerokim, ponad 50 cm, pasem.
Choć kosiarki spalinowe są bardziej kłopotliwe w eksploatacji, droższe i głośniejsze oraz emitują szkodliwe dla środowiska spaliny bez wątpienia jednak są one bardziej wskazane przy pielęgnacji dużych powierzchni trawników. Emisję spalin można zredukować kupując model z katalizatorem, natomiast hałas będzie mniejszy, jeśli kosiarka będzie wyposażona w obudowę tłumiącą hałas.
Kosz to element kosiarki, dzięki któremu nie ma potrzeby grabienia skoszonej trawy, co bywa naprawdę pracochłonne. Koszona trawa bezpośrednio trafia do kosza, który możemy opróżnić następnie umieszczając ją w kompostowniku.
---

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Projektowanie ogrodów


Autorem artykułu jest Ewa Maria Szulc


Dom jest częścią ogrodu. Dom jest okiem ogrodu. Największy błąd w projektowaniu ogrodu jest oderwanie go od stylu domu. Twój najlepszy projekt ogrodu musi uzupełniać styl domu. A podstawowym celem istnienia Twojego ogrodu jest nieustanne budzenie zachwytu domowników, aby ich inspirować w najlepszych momentach życia.
Dobrze zaprojektowany ogród nie powinien sprawiać wrażenia, że jest KOSZTOWNY; czy to w wymiarze pieniędzy, czy czasu jaki trzeba mu codziennie poświęcić.

Ma przede wszystkim emanować spokojem i harmonią. Ogród jest sanktuarium, w którym pewnie będziesz chciał wypoczywać w poczuciu izolacji od świata, spokoju i poczuciu całkowitej prywatności.

Dobrym przykładem jest ogród, którego zdjęcia można obejrzeć tutaj. Jest piękny, choć sfotografowany w październiku.

Duże domy wymagają dużych ogrodów i innych projektów, niż domy średnie i mniejsze. Kupując duży dom z dużą działką, musisz liczyć się z tym, że aby zaprojektować ogród, będziesz musiał wynająć projektanta i wykonawcę projektu.

Ale to nie wszystko.

Aby potem dbać o taki ogród, też będzie potrzebna fachowa siła. Planując duży ogród i wiedząc, że nie będzie Cię stać na wynajęcie ogrodnika, uwzględnij to na etapie projektowania, a wtedy szukaj roślin najbardziej odpornych i najmniej kłopotliwych.

Nasz obecny styl życia jest zbyt szybki, aby realistyczne było znalezienie wystarczająco dużo czasu tygodniowo na pielęgnację ogrodu.

Wszyscy wywodzimy się z dzikiej natury i pamiętaj, że pozostawanie blisko niej daje wiele często nieuświadamianych korzyści. Zachwyca nas różnorodność jaką spotykamy w Naturze.
Dlaczego więc nie zachować tej różnorodności w Twoim ogrodzie.

Więcej dowiesz się z darmowego e-kursu "Jak samemu zaprojektować ogród".
Zapisy na stronie www.nastrojowyogrod.pl


---
Zapisz się tutaj na darmowy e-kurs "Jak samemu zaprojektować ogród"

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Znaczenie ogrodu na nasze życie


Autorem artykułu jest Ola Kowalska


Ogród to niezbędny element przydomowego wystroju. Oczywiście, osoby które mieszkają w blokach i nie mogą nacieszyć się tym luksusem, w taki sam sposób mogą podejść do swoich działek. Nie stanowią one wtedy całości pod względem wyglądu z naszym mieszkaniem, ale mogą mieć równie istotny wpływ na naszą
Ogród to niezbędny element przydomowego wystroju. Oczywiście, osoby które mieszkają w blokach i nie mogą nacieszyć się tym luksusem, w taki sam sposób mogą podejść do swoich działek. Nie stanowią one wtedy całości pod względem wyglądu z naszym mieszkaniem, ale mogą mieć równie istotny wpływ na nasza psychikę jak ogród. Warto więc przybliżyć, czym są owe znaczenia i jak wielkie zalety ma posiadanie ogrodu – lub choćby działki.
Człowiek oprócz tego, że jest istotą społeczną, jest też bytem bardzo blisko spokrewnionym z naturą i nie potrafiącym się od niej oderwać. Bardzo często świadczyć może o tym sposób rozplanowania miasta. Mimo natłoku domów, dróg, sklepów, parkingów i biurowców, które z całą pewnością są niezbędne współczesnemu człowiekowi z miasta do życia, żaden planista nie mógłby zapomnieć o zostawieniu przestrzeni na parki, ogródki działkowe, wszelkiego typu ogrody. Przestrzeń miejska bez tego typu elementów nie mogłaby istnieć – życie ludzkie w mieście stałoby się jałowe.
Takim wyrazem dążenia do natury jest właśnie chęć posiadania własnego ogrodu czy też działki. Są to dla nas miejsca wypoczynku, zbliżenia do natury, a także powrotu do pracy fizycznej, naturalnej, charakterystycznej dla naszych przodków. Jeśli naszym głównym zajęciem jest praca umysłowa, to kilka minut dziennie lub kilka godzin tygodniowo spędzonych na pieleniu, przekopywaniu lub podlewaniu roślin w ogrodzie, będzie dla nas świetnym odprężeniem. To rodzaj ucieczki, zdrowej próby ucieknięcia przed cywilizacją i problemami związanymi z życiem w uprzemysłowionym miejscu. Jest to więc anitdotum na wszelkiego typu problemy naszego wieku.
Jeśli chodzi o dom, ogród na który możemy spozierać codziennie rano z naszego okna jest powodem do dumy dla nas, a także wspaniałym dopełnieniem wystroju naszego domu. Ma też ogromne znaczenie jako nasza wizytówka. Jeśli będzie to miejsce zadbane, ładne, estetyczne i bardzo zielone latem i wiosną, może to znaczyć, że jesteśmy osobami godnymi zaufania, cierpliwymi, dbającymi o naturę. Ale gdy przestrzeń ta będzie zaniedbana i brzydka, meble do ogrodu będą podniszczone, w równej mierze będzie to świadczyło na naszą niekorzyść. Jak widzą twój ogród, tak cię piszą – można by sparafrazować.
Powrót do natury, choćby na chwilę i na własnych typowo miejskich warunkach może być lekarstwem dla naszej duszy. Kilka chwil spędzonych w otoczeniu zieleni to świetny sposób na skołatane nerwy. Zieleń dodaje nam też nadziei i inspiracji do działania, pozwala wierzyć, że jest pewna nieskończoność i dobroć we wszechświecie, do której możemy sami się dołączyć i zadbać o świat dbając o nasz własny kawałek ziemi. Ogrody i piękno, jakim pozwalają cieszyć nasze oczy to najlepsza terapia dla naszej duszy.
---
Altany ogrodowe

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Co wybrać do ogrodu – meble drewniane czy plastikowe?


Autorem artykułu jest Ola Kowalska


Każdy z nas chce mieć piękny ogród. Zadbany, wypielęgnowany, bogaty w roślinność, kwiaty, drzewa, ale i nie tylko. Ogród to przecież także meble i inne akcesoria ogrodowe, które tak samo jak w domu meble i dodatki mogą tworzyć wystrój naszego pomieszczenia, a w tym przypadku naszej przestrzeni zewnętrznej.

Główny wybór, jaki mamy to zdecydowanie się na akcesoriów drewnianych lub akcesoriów plastikowych. Oba wyjścia mają swoje wady i zalety. Warto je dobrze rozważyć, zanim podejmiemy decyzję.
Plastik był w modzie jeszcze w ubiegłym wieku. Doceniono jego lekkość, a jednocześnie wytrzymałość. Do głównych zalet zaliczylibyśmy więc łatwość w przechowywaniu i pielęgnacji – nawet zimą. Krzesła i stół ogrodowy wykonane z plastiku można schować do piwnicy, odłożyć na balkon, zawinąć w folię i sięgnąć po nie dopiero latem. Takie meble sę też tanie.
Czy mają więc jakieś wady? Jak powiedziałam na początku plastik w ogrodzie był szałem ubiegłego wieku. Teraz uważany jest raczej za niezbyt elegancki element ogrodu, tanie niekiedy szpecące jego wyposażenie. Mimo udoskonalenia produkcji plastikowych mebli ogrodowych nie są one tak wytrzymałe jak meble drewniane.
Jeśli mówimy więc o trwałości na lata, dobrym i eleganckim wyglądzie ogrodu warto więc pomyśleć o drewnianych akcesoriach ogorodwych. Altance, która latami będzie cieszyć oczy, huśtawce, na której nasze dzieci i ich dzieci będą wesoło spędzać czas, donicach, stołach i krzesłach drewnianych, które nadadzą naszemu ogrodowi niezwykłej wirtuozerii.
Ze względu na nie zawsze nieskie ceny tego typu wyposażenia ogrodowego warto wybrać najlepsze dostępny na rynku produkt, tak by maksymalnie wykorzystać zalety, jakie oferuje. Warto też postarać się o to, by firma, od której akcesoria, altany ogrodowe czy meble drewniane zakupimy, zaoferowała nam także ich instalację. Ponadto powinniśmy też uzyskać informacje dotyczące impregnacji.
Gdy znajdziemy już taką ofertę, warto ją porównać z ofertą mebli plastikowych i pamiętając o tych kilku powyższych czynnikach, wybierzmy to, co dla nas najlepsze.
Znajdż najlepsze meble do ogrodu dla siebie!
---
Altany ogrodowe

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

kosiarka do ogrodu


Autorem artykułu jest Tomasz Galicki


Wiele osób bardzo lubi dbać o swój ogródek bądź działkę. Do tego oczywiście niezbędne są różne narzędzia i urządzenia ogrodowe.

Jednym z nich są kosiarki. Dzięki tym urządzeniom znacznie łatwiej ogrodnikom jest przystrzyc trawę. Poza kosiarkami trawiastymi są również kosiarki rolnicze (może to być snopowiązałka czy też żniwiarka).
Jednak wybór kosiarki do ogrodu wbrew pozorom wcale nie jest taki łatwy. Dzielą się one bowiem na kilka kategorii, które zasadniczą różnią się między sobą, są to kosiarki: listwowe, rotacyjne, bębnowe i bijakowe.
Różnią się one między sobą głównie sposobem ścinania trawy. Poza takim podziałem, kosiarki dzieli się również ze względu na sposób poruszania. Mogą to być kosiarki: pchane ręcznie (jak sama nazwa wskazuje wymagające pracy człowieka), samobieżne (najlepszym przykładem są kosiarki traktorowe), poduszkowe (nie mają one kółek, a zamiast nich unoszą się na poduszce powietrznej, najczęściej są one używane przy bardzo nierównych nawierzchniach) oraz kosiarki automatyczne (po zaprogramowaniu same skoszą wybraną przez nas powierzchnię).
Spośród tych wszystkich rodzajów wśród ogrodników największą popularnością cieszy się już od lat kosiarka spalinowa, pchana ręcznie. Co ciekawe dla wielu osób koszenie trawy w ogródku jest świetną formą relaksu i wypoczynku.
Równie ważne co wybór odpowiedniej kosiarki, jest samo ścinanie trawy. Nie wolno ścinać jej zbyt krótko, ponieważ taka trawa ma problemy z prawidłowym przebiegiem procesu fotosyntezy (w wyniku fotosyntezy trawa zdobywa energię potrzebną do przetrwania), w wyniku czego może nie przetrwać zimy.
Jak ścinać? Mniej więcej o 1/3 długości, tak przycięta roślina będzie odporna i napewno zaprocentuje to piękną zieloną, zdrową trawą w przyszłym sezonie. Pamiętajcie także, by ostrza były ostre, ponieważ tępe powodują ciągnięcie i szarpanie trawy, co może uszkodzić korzenie i doprowadzić do osłabienia rośliny.
Ściętą trawę można zostawić na jakiś czas, co spowoduje, że azot wchłonie się w trawnik i roślina otrzyma potrzebny jej nawóz.
---

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Ogrodnicze pomyłki


Autorem artykułu jest Ola Kowalska


Wielu z nas jest ogrodnikami amatorami. Każdy musiał kiedyś od czegoś zacząć - nawet ten, który ma obecnie piękny ogród przy domu, wspaniałą działkę pełną dorodnych warzyw lub pochwalić może się bogato owocującym sadem. Bycie początkującym nie jest jednak łatwe.
Są osoby, które nawet na tej właśnie wstępnej fazie ogrodnictwa pozostają, ciesząc się z kilku rabatek kwiatów i zielonej trawy. I niech tak będzie - niech każdy cieszy się zielenią wg własnych potrzeb. Spróbujemy jednak pomóc ogrodnikom-wiecznym-amatorom w ich zmaganiach z naturą i przybliżymy kilka popularnych błędów, których warto unikać.

* Nieodpowiedni dobór roślin

Wybranie roślin do ogrodu to kwestia bardzo istotna i ma wiele aspektów. Jeśli, przykładowo, w naszej okolicy mocno świeci słońce, potrzebujące cienia rośliny na pewno szybko zmarnieją. Będzie tak samo z roślinami ciepłolubnymi posadzonymi w cieniu.

Dodatkowo, jeśli wybierzemy piękne rośliny, ale nie sprawdzimy ich właściwości – czy nie są np. trujące rośliny, możemy mieć z czasem problem, gdy w ogrodzie znajdą się małe dzieci lub zwierzęta. Dla obu istot rośliny te mogą być szkodliwe. Ponadto posiadając psa lub kota, powinniśmy pamiętać, że zwierzęta mogą wpływać niekorzystnie na nasze rabatki – zwłaszcza, jeśli nie przemyślimy dobrze ich umiejscowienia. Zwierzaki mają zazwyczaj swoje ulubione miejsca – dobrze ich wtedy unikać.

* Koszenie

Koszenie trawy to równie niewdzięczna co pożyteczna czynność. Nie znajdziemy zbyt wielu osób, które mogą uznać ją za ulubioną. A podczas koszenia możemy zrobić błędy, które wpłynął na wygląd naszego całego ogrodu. Bardzo często, gdy nie uważamy w trakcie koszenia, możemy usunąć z ogrodu młode rośliny, które dopiero niedawno tam zasadziliśmy. Oprócz tego, jeśli będziemy kosić trawnik zbyt rzadko, może on nam bardzo zarosnąć i dojrzałe chwasty będzie nam potem ciężko usunąć na dobre – rozprzestrzeniają się one niesamowicie szybko!

* Brak lub nadmierna liczba koncepcji

Posiadanie ogólnej koncepcji ogrodu to bardzo ważna sprawa. Gdy nie pomyślimy o tym wcześniej, o rozmieszczeniu altany, ustawieniu płotu, mebli ogrodowych, rozdzieleniu części dla relaksu od części typowo ogrodniczej, otrzymamy chaos trudny do ogarnięcia. Na każdym kolejnym etapie będziemy działać jakby po omacku, bo każdy kolejny etap naszej pracy to powielanie wcześniejszych błędów i robienie na ich podstawie nowych.

Równie złe dla ogrodu będą też częste zmiany koncepcji, dlatego najlepiej na początku zdecydować się na coś i nie ingerować potem zbyt mocno w ten układ.

* Pominięcie ważnych elementów w planowaniu

Błąd ten w dużej mierze wiąże się z punktem powyższym. Nierozsądne podejście na początku może sprawić, że nie znajdziemy miejsca na wygodne cieszenie się efektami naszej pracy.

Tych kilka elementów to tylko przykładowe błędy, jest ich z całą pewnością dużo więcej, warto więc podchodzić z głową do ogrodnictwa i, o ile to możliwe, cieszyć się nim mądrze.
---
Altany ogrodowe

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Niszowa polska produkcja - czy zaistnieje?


Autorem artykułu jest Romuald Szczypek


Artykuł nawiązuje do nowych ebooków na temat winoroślarstwa w kontekście możliwości tworzenia nowych miejsc pracy przez samozatrudnienie.
Od niedawna znam dolnośląskiego winoroślarza, człowieka rolnictwa o nie znanej mi wcześniej specjalności winoroślarza. Prowadzi winnicę koło Lubina i denerwuje się, że w kraju „nic nie można” – dotyczy to oczywiście winoroślarstwa i wina.
To on w zimowo-wiosenne wieczory, często i noce, tłumaczy teksty pisane przez ukraińskich winoroślarzy i przynosi do mnie do przepisywania na komputerze.

Powstanie wydawnictwa Złote Myśli zbiegło się czasowo z powstaniem nowej znajomości winoroślarskiej i podsunęło myśl napisania ebooka „domowy wyrób win”.
Pierwszy tekst o tym tytule był już nawet po korekcie, ale według właściciela wydawnictwa zabrakło w nim „mobilizujących wstawek”.

Znajomość rozwija się, tłumaczone z rosyjskiego teksty stają się ebookami dystrybuowanymi przez winoroślarza indywidalnie.Ta znajomość sprawiła też to, że powstało kilka nowych stron internetowych na temat winoroślarstwa. Powstało też konsorcjum agroturystyki winnej oraz sklepy internetowe zajmujące się sprzedażą ebooków na temat winoroślarstwa.

Współpraca z winoroślarzem lokalnym i winoroślarzem z Zielonej Góry zaoowocowała dodatkowo zwróceniem uwagi i zainteresowań na niszę winoroślarską, która może stać się generatorem nowych miejsc pracy. Omawiana współpraca wygenerowała wspólnie napisanego ebooka pod tytułem O WINOROŚLI I SAMOZATRUDNIENIU,którego można pobrać lub tylko przeczytać w plikowni strony zielonogórskich winiarzy – gdzie można wejść przez link: http://www.winiarze.zgora.pl/index.php?option=com_docman&task=cat_view&gid=24&Itemid=49

Po przeczytaniu sugerowanego ebooka można sprawdzić poprawność własnego myślenia i ewentualnych decyzji czytając tekst Europejskie, czy polskie Konrada Niklewicza na stronie Gazeta.pl. z czwartku,28 września 2006.

Tekst jest omówieniem odczuć Romana Myśliwca, właściciela winnicy Golesz w Jaśle. Jest dojrzałym spojrzeniem na to, co można własną pracą osiągnąć z uprawy winorośli. Produkcję polskiego wina można też omówić z winoroślarzem na Dolnym Śląsku – od wzmianki o nim rozpocząłem ten tekst.

Obserwowanie tej branży przez pryzmat zachowań i wypowiedzi winoroślarzy, z którymi zetknąłem się, – o czym na samym początku – uczuliło mnie na zachowania ludzkie. Śledzę ich wzloty i upadki, a właściwie upadki, bo tych jest bez liku. Mój świeżo poznany winoroślarz zna Romana Myśliwca, ale zamiast współdziałać – boczą się. Pewnie mobilizuje ich do tego posiadana rutyna i wiedza zawarta w publikacjach własnych. Roman Myśliwiec ma kilkanaście tekstów własnego autorstwa, a W.D. – to ten mój nowy znajomy – ma szereg tekstów autorstwa winoroślarzy ukraińskich, które sam tłumaczył na język polski. W Lubinie na Dolnym Śląsku, a właściwie na jego granicy w kierunku od centrum do Rudnej jest jeszcze jedna winnica, prowadzona przez inżyniera L.T., który zna się z W.D., ale razem nie chcą współpracować, mimo, że wcześniej należeli do stowarzyszenia o bardzo wymownej nazwie POLVITIS.

Teraz każdy z nich, indywidualnie, zabiega o wskrzeszenie branży winiarskiej na Dolnym Śląsku. Piszą fachowe teksty i publikują w dostępnych im wydawnictwach. Mój znajomy nawet brał udział w reaktywacji stowarzyszenia POLVITIS, zgadzając się, jako jego współtwórca, na tą czynność w miejscowości Bardo Śl. Na stronie internetowej stowarzyszenia zamieszczone jest zdjęcie „reaktywantów”.

Jako „wolny elektron”, mimowolnie, byłem włączony w proces reaktywacji tej organizacji. Stąd przypadkowy przymus pogłębiania wiedzy, która – po drodze - zaowocowała powstaniem myśli wykorzystania jej do tworzenia nowych miejsc pracy. Domowy wytwórca wina do obrotu.

Jako człowiek z branży mechanicznej, czyli odległej od rolnictwa, odczuwam głęboki żal z marnowania wiedzy, która mogłaby generować nowe miejsca pracy i dochody. Osobiście zapisałem na stronie internetowej apel W.D. w sprawie rozwoju winoroślarstwa na Dolnym Śląsku. Namawiałem też grupę dolnośląskich winoroślarzy „do zaniechania wszelkich animozji”. Nic z tego jednak nie wyszło. Każdy z nich, jak kot, „chadza własnymi ścieżkami”.

Wracam do tekstu Konrada Niklewicza – cytując:

„Myśliwiec jest jednak przekonany, że nawet, jeśli nie on, to inni winiarze mogą wejść na rynek. Bowiem produkcja wina może się okazać – przekonuje – dobrym, niszowym biznesem. Choćby dla wielu rolników z Podkarpacia albo okolic Zielonej Góry, jeśli tylko będą chcieli zaryzykować.

Policzmy: zysk może się pojawić już w wariancie „mini”. Pięć arów (500 mkw to około 250 krzewów, które – po trzech latach pielęgnacji – mogą dać do 1000 kg owoców. A to wystarczy na 500 litrów wina. Licząc po 10 zł za butelkę (a to cena raczej zaniżona) – do kieszeni trafia 5 tysięcy.

A koszty? 250 sadzonek to około 2 tys zł. Paliki i drut – 500 zł. Urządzenia (m.in. prasa do wina, pojemniki do fermentacji) – ok.2 tys.zł. A przecież raz zasadzona winnica, jeżeli jest pod dobrą opieką, owocuje nawet 50 lat.

Ten niszowy biznes może się okazać nie taki mały, jeżeli pod rozwagę wziąć wariant „maksi” – zdaniem Myśliwca optymalny dla polskich warunków (a przynajmniej Podkarpacia),czyli 1 hektar pod winnicę. Co prawda koszt początkowy wyniósłby około 50 tys.zł, jednak taka winnica dałaby 10 – 15 ton owoców” – koniec cytatu.

Skorzystałem z prawa cytatu by zmobilizować lokalnych, lubińskich, winoroślarzy, byłych członków POLVITISU, lub zirytować ich tak dalece, by wreszcie zechcieli ze sobą współdziałać i tworzyć „przyjemne z pożytecznym”.By konsolidując się pokazali winiarzom podkarpackim i z innych stron kraju, że „Dolnoślązacy nie gęsi – też swoje osiągnięcia winoroślarskie posiadają”.

Zainteresowanych tematyką zapraszam do sklepu internetowego http://eres9596a.bazarek.pl





---
http://eres9596a.bazarek.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Zioła w środku zimy


Autorem artykułu jest Małgorzata Chmielewska-Wójcik


Zimą również mamy ochotę na świeże zioła, które są najwartościowsze i cudownie aromatyczne. Na szczęście część możemy hodować w domu (i to w środku zimy). Dobrze pielęgnowane zioła są nie tylko przysmakiem, ale i ozdobą wnętrza.
Najlepiej, do warunków panujących w naszych domach, przystosują się zioła, które sami wyhodujemy z nasion lub sadzonek kupionych u ogrodnika.

Pewnie większość z Was od razu pomyśli o supermarketach. No cóż…. Te zioła w naszych domach wytrzymują przez 3-4 tygodnie maksymalnie, pomimo troskliwej opieki. Wyhodowane były w szklarniach, a tam panują trochę inne warunki.

WYSIEWANIE I SADZENIE

Do doniczek wsypujemy zwykłą ziemię ogrodową. Po ok. 6-8 tygodniach wyczekiwane rośliny wykiełkują J. Po 3 miesiącach będzie można je już z apetytem spożywać. Gdy już przestaną wypuszczać nowe pędy, należy wysiać kolejne zioła..

Nasze zioła są światłolubne, więc stawiajmy je na parapetach od południowej strony. Trzeba też wietrzyć miejsca uprawy. Dobrze co jakiś czas okręcić doniczkę, aby rośliny równomiernie rosły z każdej strony.

PIELĘGNACJA

Zioła wymagają dużej wilgotności, codziennie sprawdzajmy czy podłoże nie jest zanadto suche. Wskazane jest też zraszać odstałą wodą.
Zimą nie nasz doniczkowy ogródek nie wymaga nawożenia (chyba, że listki rosną mniejsze i zaczynają żółknąć – użyjmy nawozu płynnego do roślin doniczkowych)
Co 2-3 tygodnie trzeba również pamiętać o delikatnym spulchnianiu ziemi.
Gdy miną ostatnie przymrozki majowe, można nasz zimowy ogródek przenieść na balkon lub taras.

JAKIE ZIOŁA

Do mieszkań idealnie nadają się: szczypiorek, melisa, bazylia, tymianek, koperek, pietruszka, mięta, sałata, koleandra.

PS. Jeśli chcemy, aby rośliny bujnie rosły, trzeba często ścinać wierzchołki pędów, pozostawiając na łodydze 3-4 listki.
---
Autorem artykułu jest Marta Dudzińska z firmy ACER Ogrody

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Sadzenie roślin do skrzynek balkonowych


Autorem artykułu jest Rafał Okułowicz


Gdy nadejdzie ciepła wiosenna pogoda, możemy przystąpić do upiększenia naszych parapetów, balkonów i tarasów poprzez umieszczenie skrzynek z kwiatami. Na balkonach i tarasach możemy także spróbować uprawy krzewów osiągających niewielkie rozmiary. Wybierając rośliny do kompozycji balkonowej kieruj...
Gdy nadejdzie ciepła wiosenna pogoda, możemy przystąpić do upiększenia naszych parapetów, balkonów i tarasów poprzez umieszczenie skrzynek z kwiatami. Na balkonach i tarasach możemy także spróbować uprawy krzewów osiągających niewielkie rozmiary.

Wybierając rośliny do kompozycji balkonowej kieruj się nie tylko estetyką kompozycji, ale również warunkami jakie możesz im zapewnić. W łatwy sposób roślinom możesz zapewnić odpowiednie warunki glebowe, poprzez zakupienie odpowiedniej ziemi do skrzynek, nawożenie i podlewanie w zależności od potrzeb roślin, pamiętając jedynie aby do jednej skrzynki nie posadzić roślin o znacząco różniących się potrzebach glebowych. Rośliny musisz natomiast dobrać w zależności od warunków świetlnych panujących na Twoim balkonie czy tarasie.

Na dnie skrzynki przygotuj kilkucentymetrową warstwę drenażu. W tym celu wsyp nieco żwiru, drobnych kamyków, lub starych pokruszonych doniczek. Najlepszym materiałem na wykonanie drenażu będzie jednak keramzyt, który wpływa pozytywnie na regulację gospodarki wodnej - wchłania nadmiar wody i oddaje go gdy gleba jest przesuszona.

skrzynka

Na warstwę drenażową nasyp ziemię, wypełniając skrzynkę do połowy.

skrzynka

Teraz możesz przystąpić do umieszczenia zakupionych roślin. Sadzonki będzie Ci łatwiej wyjąć z doniczek po uprzednim podlaniu ich. Każdą doniczkę z sadzonką obróć do góry dnem i przytrzymaj roślinę przy wysuwaniu korzeni. Rośliny umieszczaj w skrzynce, zaczynając od egzemplarzy największych.

skrzynka

Nie sadź roślin zbyt gęsto gdyż będą się rozrastać. Do 80 cm skrzynki powinno się posadzić nie więcej jak 3 sadzonki gatunków mocno się rozrastających, takich jak surfinie, czy uczepy. Roślin mniejszych, takich jak werbena czy niecierpki, możesz w takiej samej skrzynce umieścić więcej - nawet do 6 sztuk.

skrzynka

Po umieszczeniu roślin i dopełnieniu skrzynki ziemią nadchodzi czas na pierwsze podlewanie. Powinno być obfite aby rośliny dobrze się przyjeły. Teraz pozostaje przez cały sezon podlewać i nawozić rośliny zgodnie z wymaganiami poszczególnych gatunków.

Więcej o sadzeniu roślin do balkonowych skrzynek znajdziesz w moim filmie: jak posadziłem krzewy na moim balkonie

Życzę udanej uprawy!
---
Rafał Okułowicz jest twórcą poradnika Ogrody oraz Domy i Mieszkania.

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Jak oszczędzać wodę w ogrodzie?


Autorem artykułu jest Rafał Okułowicz


Jednym z podstawowych zabiegów pielęgnacyjnych w każdym ogrodzie jest podlewanie. Jednak w ciągu roku na podlewanie średniej wielkości ogrodu można zużyć nawet kilkaset tysięcy litrów wody! Zobacz jak oszczędzić ponad 70% wody zużywanej do podlewania oraz zapobiec usychaniu roślin.
Jednym z podstawowych zabiegów pielęgnacyjnych w każdym ogrodzie jest podlewanie. Większość roślin wymaga regularnego nawadniania, a szczególnie jest to niezbędne w okresach suszy. Szczególnie często i obficie trzeba nawadniać ogrody położone na glebach lekkich, piaszczystych. Dostarczenie roślinom odpowiedniej ilości wody do ich korzeni wpływa na wygląd roślin ozdobnych, a także obfitość plonów w sadach i ogrodach warzywnych.


Ile wody zużywasz do podlewania ogrodu?

To wszystko powoduje, że do nawadniania roślin zużywamy bardzo duże ilości wody. Ile tak naprawdę? Np. do podlewania trawnika potrzeba przeciętnie 5 l/m² w ciągu doby. Dobowe zapotrzebowanie roślin na rabatach może wynosić od 5 do 20 litrów/m². I tak przez cały okres wegetacyjny od wiosny do jesieni.

Ile wody zużywamy do podlania ogrodu w ciągu roku? Załóżmy, że Twój ogród ma 300 m kw. W ciągu doby konieczne jest dostarczanie 10 litrów/m kw. W sezonie wegetacyjnym jest 120 dni, w których musisz nawadniać ogród. Zużyjesz zatem:

300 x 10 x 120 = 360 000 litrów wody

A ile to kosztuje? Obecnie cena 1 m sześciennego wody wodociągowej sięga 5 zł. 1 litr to 0,001 m sześciennego. Obliczone wyżej zużycie to 360 m sześciennych. Będzie to zatem kosztować... 1800 złotych!!!

Przyznasz, że jest co oszczędzać? Do tego dodajmy jeszcze, że Polska ma dosyć ubogie zasoby czystej wody i niestety jest w Europie jednym z krajów o najmniejszych zasobach wody. Podczas, gdy średnia europejska wynosi 4800 m sześciennych wody na mieszkańca na rok, w Polsce przypada zaledwie 1600 m sześciennych na mieszkańca rocznie.

Tak, to prawda... woda jest u nas towarem deficytowym. W takiej sytuacji oszczędzanie wody jest naszym obowiązkiem! Tym czasem w Twoim ogrodzie możesz zaoszczędzić nawet ponad 70% wody zużywanej do podlewania. Oto jak to zrobić...


4 proste sposoby na oszczędzanie wody w ogrodzie

1) Ograniczaj straty wody podczas podlewania

Na wąż ogrodowy załóż końcówkę ze spryskiwaczem, który oszczędza wodę i pozwala dokładnie zraszać rośliny. Podlewaj w dni bezwietrzne, aby woda nie była rozwiewana przez wiatr. Warto też gromadzić w beczce deszczówkę i w miarę możliwości wykorzystać ją do podlewania.

2) Pozwól wodzie dotrzeć do korzeni roślin

Częste podlewanie małymi ilościami wody nie jest wskazane. Pamiętaj, że lepiej jest podlewać ogród rzadziej i ale bardzo obficie. Wówczas woda wsiąknie głębiej pod powierzchnię gleby i dotrze do korzeni roślin.

3) Ogranicz wyparowywanie wody z gleby

Ogród najlepiej podlewaj wieczorem. W nocy jest chłodniej i mniejsza ilość wody wyparowuje z gleby. Konieczne jest także ściółkowanie gleby. Warstwa ściółki na powierzchni gleby spowalnia odparowywanie wody z gleby. Ściółkowanie wykonaj wiosną, gdy gleba jest jeszcze dostatecznie wilgotna. Jeżeli jednak nieco się spóźniłeś i ściółkujesz dopiero latem, wykonaj to bezpośrednio po obfitym podlaniu roślin.

4) Zwiększ pojemność wodną gleby w Twoim ogrodzie

Zwiększając pojemność wodną gleby sprawisz, że gleba wchłonie większą ilość wody i zatrzyma wodę na dłużej. Zabieg ten jest szczególnie korzystny na glebach lekkich, z których woda szybko wyparowuje lub przesiąka do niższych warstw (zbyt głęboko aby była dostępna dla korzeni Twoich roślin).

Pojemność wodną gleby możesz zwiększyć, wzbogacając glebę o materię organiczną. Wymieszaj zatem glebę z kompostem, obornikiem lub torfem. Zwiększenie pojemności wodnej gleby może przynieść Ci jeszcze większe oszczędności, jeżeli zastosujesz HydroŻel.

HydroŻel to tzw. doglebowy absorbent wody, czyli po prostu, substancja magazynująca wodę.

Ile możesz zyskać stosując HydroŻel? Przykładowo torf absorbuje do 5 razy własnej wagi łatwo dostępnej wody. Traci jednak te właściwości w ciągu 3 lat. Tymczasem HydroŻel potrafi wchłonąć od 250 do 400 razy więcej wody niż wynosi jego objętość! Do tego, zachowuje swoje właściwości przez 5 lat, a więc dłużej niż torf.

Co to oznacza w praktyce? Tu mam dla Ciebie doskonałą wiadomość. Zastosowanie HydroŻelu może ograniczyć zużycie wody do podlewania nawet o ponad 70%!

Ponadto zastosowanie HydroŻelu zapobiega okresowym niedoborom wody, które mogły by powodować zahamowanie wzrostu roślin, zmniejszone pobieranie składników pokarmowych, więdnięcie i przedwczesne zasychanie liści, a w skrajnych przypadkach całych roślin.

Dlatego też dzięki zastosowaniu HydroŻelu, nie tylko zaoszczędzisz wodę, ale także zapewnisz roślinom dobre warunki wzrostu w okresach suszy oraz gdy nie będzie możliwe regularne nawadnianie ogrodu (np. gdy wyjedziesz na urlop). Szczególnie przydatne jest to również w uprawie roślin na balkonach i tarasach. Po dodaniu HydroŻelu do gleby w skrzyniach i donicach, gleba pozostanie znacznie dłużej wilgotna. Dzięki temu balkonowe kwiaty nie będą wymagały tak częstego podlewania, zachowując przy tym swój wigor i piękne kwitnienie.

hydrozel_opakowanie

I pewnie teraz zastanawiasz się: gdzie mogę kupić HydroŻel? Jeżeli nie ma go w Twoim lokalnym sklepie ogrodniczym, możesz go zamówić przez internet. O tutaj: zamów HydroŻel
---
Rafał Okułowicz jest twórcą poradnika Ogrody oraz Domy i Mieszkania.

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Porady dla użytkowników basenów


Autorem artykułu jest Anita Śniegurska


Prezentujemy porady związane z montażem i pielęgnacją wspaniałego miejsca rozrywki i wypoczynku, jakim jest przydomowy basen.
Montaż basenu w ziemi

Najlepiej wylać płytę, na której można postawić basen!

Alternatywa:
Wykopać dół dopasowany do wielkości basenu. Zaleca się, aby otwór w ziemi w którym ma być umieszczony basen, był o około 20 cm większy, niż wymiary basenu. Wykonać odprowadzenie wody gruntowej wokół basenu.
Położyć około 10 cm warstwę mieszaniny, składającej się z piasku i cementu, w proporcjach 10:1. Mieszaninę należy następnie dokładnie wymieszać i ubić. Aby mieszanina była prawidłowo ubita, należy polać ją wodą.
Położyć 10 cm styropianu na całej powierzchni dna, zalecamy użycie twardego styropianu.
Ustawić basen na miejscu. Teraz należy dokonać pomiaru basenu, aby mieć pewność, że jest on umieszczony na swoim miejscu w odpowiednim poziomie.
Napełnić basen wodą do wysokości 30 cm.
Następnie należy zacząć wypełniać przestrzeń wokół basenu piaskiem i cementem (10:1) polewając mieszaninę odpowiednią ilością wody, aby była ona zbita i twarda. Podczas wykonywania tej czynności basen powinien być jednocześnie napełniany wodą. Należy dodawać piasku i cementu w takim tempie, w jakim basen napełnia się wodą. Wypełnianie powinno przebiegać w trzech etapach. Za każdym razem, powinno to być około 50 cm. Czynność ta, wykonywana jest po to, aby nie dopuścić do znieksztalcenia się scian basenu.
Uwaga!!! Starannie ubijać i polewać wodą mieszaninę pod każdym stopniem schodów.
Uwaga!!! Dopilnować, aby węże wychodzące z basenu nie zanurzyły się podczas ponownego obsypywania piaskiem i cementem. Należy nieco unieść wąż za pomocą sznurka przymocowanego do węża, który można zaczepić o którąś z desek nad ziemią.

Montaż lamp

1. Należy zastosować pierścień zaciskowy należący do zestawu lampy. Umieścić pierścień zaciskowy po wewnętrznej stronie basenu, tam gdzie mają być zainstalowane lampy.
2. Zaznaczyć flamastrem miejsce, gdzie przy użyciu piły ma być wycięty otwór, oraz najwyżej i najniżej położony otwór w pierścieniu.
3. Wywiercić otwór o wielkości 9-10 mm w pobliżu zaznaczonego pierścienia.
4. Wyciąć otwór piłą-otwornicą.
5. Wywiercić dwa otwory, które zostały zaznaczone 7 milimetrowym wiertłem.
6. Położyć pierścień i zastosować należącą do niego śrubę w celu umocowania pierścienia w dwóch wywierconych otworach.
7. Wywiercić dwa inne otwory.
8. Przy montażu lampy, należy zastosować klej montażowy typu masa na spoinę do akwarium, który może być teraz zastosowany pod wodą, między uszczelnieniami.
9. Przewlec kabel. Należy pozostawić trochę luźnego kabla, aby można było łatwo wymienić żarówkę, jeżeli zajdzie w przyszłości taka potrzeba.
10. Dokręcić uszczelnienia. Przykręcić lampy. GOTOWE!!!
11. Przyłączenie do transformatora może wykonać tylko uprawniony elektryk.

Montaż wlotu typu "dysza"

1. Aby uzyskać jak najlepszy efekt oczyszczania (cyrkulacja), należy zamontować wloty po przeciwnej stronie komory przelewowej (skimmer).
2. Zwykła odległość od powierzchni wody do otworu na dysze wynosi ok. 30 cm.
3. Wywiercić dziurkownikiem otwór 62 mm.
4. Zastosować silikon typu masa do spoin w akwarium, którą można stosować pod wodą między uszczelnieniami.
5. Przy montażu należącej do tego zestawu rury ok. 1,7m do dysz, należy zastosować klej TANGIT podczas montażu. Zeszlifować niewielką ilość papierem ściernym, aby otrzymać chropowatą powierzchnię. Osuszyć spirytusem tangit.
6. Nałożyć obficie klej TANGIT i dopasować do siebie części. Zetrzeć palcem pozostałość kleju. Teraz "Części spajają się ze sobą".

Montaż pompy i filtra

1. Zawór kulowy montuje się na wężu wychodzącym z komory przelewowej przed pompą. Zawór zwrotny montuje się za filtrem piaskowym na wężu, który dochodzi do wlotu (dysze)
2. Stosować klej Tangit przy montażu rur i połączeń, jak przy montażu dysz punkt numer 5 oraz 6.
2. UWAGA - Przyłączenie pompy może wykonać jedynie uprawniony elektryk.
3. Przy napełnianiu filtra piaskiem, należy dopilnować, aby starannie nałożyć pierścień zaciskowy na filtrze przed uruchomieniem. Można nałożyć trochę silikonu na pierścień "o-ring", lecz nie jest to konieczne.
GOTOWE.

Montaż ZAWORU KULOWEGO należy wykonać przed pompą a ZAWORU ZWROTNEGO za filtrem na przewodzie zwrotnym do basenu. Jeżeli chcą Państwo mieć zamontowany ogrzewacz, należy go umieścić między filtrem i zaworem zwrotnym.

UWAGA - Jeżeli pompa znajduje się ponad powierzchnią wody, zawór zwrotny należy zamontować na wężu z komory przelewowej (skimmer), a zawór kulowy na wężu wychodzącym z wlotu (dysze).

Dozowanie chemii basenowej

» Prawidłowa zawartość chloru, zawsze powinna wynosić między 0,5-1 ppm, mg/l
» Prawidłowy poziom Ph powinien zawsze wynosić 7,2-7,6
» Wszystkie środki chemiczne umieszczane są w skimmerze i rozpuszcza się wraz z cyrkulującą wodą
» Woda powinna zawsze cyrkulować podczas dozowania środków chemicznych przez około 2-3 dni
» Nie wolno mieszać ze sobą środków chemicznych
» Kontrolować wartość chloru i wartość Ph co najmniej raz w tygodniu
» Zalecany rodzaj chloru: chlor dodawany co tydzień RAINBOW tabletki o masie 20 g (56% chloru, stabilizator chloru, środek zwalczający algi, koagulator)
---
PHU Anita Kielce
Więcej ciekawych, przydatnych informacji oraz pełna oferta prezentowana jest na stronie www.phuanita.com

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Kto jeszcze chce poznać 3 skuteczne metody jak przezimować fuksje?


Autorem artykułu jest Ewa Maria Szulc


Fuksje to niezwykle piękne rośliny, kwitnące spektakularnie całe lato, zwłaszcza gdy stoją w miejscach chłodnych, półcienistych, gdzie chronione przed gorącymi wiatrami mogą obdarować nas swym unikalnym pięknem. Fuksje najbardziej lubią miejsca osłonięte od popołudniowego słońca i letniego gorąca.
Jesień jest bardzo dobrym okresem na wybranie najlepszych roślin na przyszły rok. W szkółkach i sklepach jeszcze są roślinki, które są dosyć duże bo rosły przez cały sezon, a nie zostały kupione. Można je dokładnie obejrzeć, wybrać najokazalsze i najzdrowsze oraz przezimować jedną z poniższych metod i na wiosnę mieć już okazałą roślinę.

Fuksje rozmnażamy sierpień-wrzesień. W ubiegłym roku w połowie września obcięłam 3 gałązki długości 12 cm z wypatrzonej rośliny, użyłam ukorzeniacza i włożyłam je do doniczki wypełnionej ziemią. Przezimowały na domowym parapecie i przyjęły się wszystkie trzy.

Metoda # 1

Fuksje bardzo reagują na zmiany długości dnia i oraz ilości światła. Praktycznie nie jest możliwe utrzymanie kwitnienia po październiku. Mała ilość światła oraz krótsze dni powodują, że roślina zapada w stan pół-uśpienia.
Aby przezimować je w jak najlepszej kondycji, w październiku i listopadzie stopniowo należy zacząć ograniczać podlewanie. Ziemia nie może wyschnąć całkowicie, ale powinna być podlewana niewiele w tym okresie. Najlepszą metodą jest umieszczenie doniczki na spodku i pozwolić, aby ziemia pobierała wilgoć – wtedy znajdzie się ona bezpośrednio w okolicy korzeni i nie będzie potrzeby moczenia całej ziemi w doniczce.
Temperatury w czasie okresie spoczynku są bardzo ważne. Najlepiej jeżeli możemy zapewnić ok. 7-12C – to temperatura idealna. Im będzie wyższa, tym roślina wyprodukuje więcej wybiegniętych, rachitycznych gałązek. Fuksja zimowana w temperaturze 21C będzie rosła słabo i zwiększy się jej podatność na choroby oraz atak szkodników.

Przechowujemy roślinę w pomieszczeniu chłodnym, jasnym i przycinamy w połowie marca. Fuksje zwisające przycinamy w miejscach gdzie zaczynają wychodzić poza pojemnik, w którym rosną. Fuksje rosnące do góry, przycinamy do wysokości 30-40 cm, tak aby mogły wydać jak najwięcej nowych przyrostów.

Fuksje kwitną na gałązkach tegorocznych - przycięcie spowoduje bardziej intensywny przyrost. Nie każdą fuksję należy przycinać do wysokości 30-40 cm, można wyżej – to zależy również od wieku Twojej fuksji i jej wielkości.

Jeśli latem rosła bardzo intensywnie i jest duża, to przed następną wiosną należy ją przesadzić do większej doniczki.
Po przycięciu fuksje można przenieść do pomieszczeń, gdzie temperatura jest wyższa do ok. 18C w dzień, 12C w nocy. Ważne jest aby zacząć podawać nawóz przeznaczony do roślin kwitnących.
Jeżeli dysponujesz kompostem, to dodaj go do doniczki w trakcie przesadzania – wzmocni to roślinę i pomoże zawiązać większą ilość kwiatów.

Metoda # 2

Metoda polecana przez wielbicieli bonsai.

Jesienią należy usunąć wszystkie liście i kwiaty oraz przyciąć roślinę na wysokości pomiędzy 1/3 a połową wysokości. Jako zasadę ogólną bez względu na odmianę, można przyjąć że fuksję należy przyciąć na wysokości 10-20 cm.
Dobrze jest także usunąć 2-3 cm wierzchniej warstwy ziemi.

Jeśli chcesz, możesz również odchudzić korzenie swojej fuksji. W tym celu wyjmujesz fuksję z doniczki, usuwasz 1/3 ziemi wraz z częścią korzeni, usuwając przy okazji wszystkie brązowe i te, które wyglądają podejrzanie brązowo. Następnie umieszczasz ją w doniczce mniejszej o co najmniej 2 rozmiary i dodajesz świeżej ziemi. Powinna zimować w temperaturze ok.8 C.
Jeżeli nie możesz zapewnić takiej temperatury, umieść doniczkę w jasnym i najchłodniejszym pomieszczeniu z dala od źródeł ciepła. Doniczkę należy często odwracać, aby nie zmienić kształtu rośliny, która będzie rosła do światła.
Utrzymuj podłoże lekko wilgotne, ale nie mokre. Zraszaj fuksję miękką wodą raz dziennie lub raz na kilka dni. To pomoże pojawieniu się nowych liści. Gdy tylko pojawią się nowe liście, można uszczykiwać przyrosty w celu nadania pożądanego kształtu.

Metoda # 3

Jak przezimować fuksje w ogrodzie, grzebiąc je w ziemi, jeżeli nie masz miejsca ani w domu, ani w piwnicy. Metoda ta pochodzi z Kanady, kraju o podobnych i nawet surowszych warunkach klimatycznych.
Fuksje przycinamy do wysokości 20-30 cm, oczyszczamy z liści i kwiatów. A w ogrodzie wykopujemy dołek głębokości ok. 60 cm, wykładamy go przesuszonymi liśćmi lub trawą. Fuksję z doniczką kładziemy na boku, pokrywamy suchymi liści lub trawą i zasypujemy ziemią. Zaznaczamy miejsce gdzie zakopaliśmy roślinę. Dla pewności można okryć to miejsce dodatkową warstwą kory, gałęzi świerkowych czy innym materiałem izolującym od mrozu.
Kiedy miną mrozy, fuksje należy odkopać, usunąć wszystkie przyrosty (będą białe) i zacząć podlewać oraz nawozić nawozem 20-20-20 (NPK).

---
Nastrojowy Ogród - Więcej ciekawych artykułów na temat samodzielnego dbania o swój piękny i zdrowy ogród


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Kaktusy – żywe kamienie


Autorem artykułu jest Miłosz Gądziak


Na świecie rośnie wiele gatunków roślin. Jednak rzadko, która roślina łudząco przypomina kamienie... Z moim obserwacji wynika, że oprócz jednego gatunku kaktusa niewielu rośliną się to udało.

Kamienne kaktusy
Z nazwą żywe kamienie być może spotkało się wielu z nas, ale tylko niektórzy wiedzą, że tyczy się ona jednego z gatunków kaktusa. To niewątpliwie jeden z najciekawszych i zarazem najbardziej oryginalnych kwiatów. Wyglądem kaktusy te rzeczywiście przypominają kamienie - wydawałoby się, że kształtem i kolorem przystosowują się do otoczenia, w którym się znajdą. Są to bardzo atrakcyjne kaktusy o mięsistych liściach, rozdzielone właściwie jedną pręgą, przez którą roślina pochłania światło. Aby stać się wzorowym hodowcą tego rodzaju kaktusa należy na pewno zapoznać się z warunkami, w których rośliny rosną - a więc z warunkami naturalnymi. Ułatwi to hodowcy zapewnienie właściwych, zbliżonych do naturalnych, warunków do wzrostu rośliny.
Podlewanie kaktusów
Jeżeli chodzi o podlewanie, to kaktusów tych nie podlewamy w okresie zimowym - od około listopada do marca. Dopiero na wiosnę, w kwietniu możemy zacząć je podlewać, a roślinie wyrastają nowe liście. Podlewając je, możemy dodawać środków wzmacniających roślinę i inne nawozy, które ochronią roślinę przed szkodnikami i różnymi chorobami, a także zapewnią jej właściwy wzrost. Roślinę powinniśmy hodować w miejscu jasnym i słonecznym, gdyż bardzo dobrze znosi ona nawet dużą ilość promieni słonecznych. W zimie także powinniśmy zadbać o właściwe oświetlenie - gdyż tylko prawidłowe warunki staną się gwarancją jej rozwoju. Po okresie suszy, a więc po okresie nie podlewania rośliny, możemy ją przesadzić, oczywiście stosując właściwe podłoże, by zapewnić jej dalszy wzrost.
---

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Czym są inspekty


Autorem artykułu jest Ola Kowalska


Wszyscy z niecierpliwością wyczekują już wiosny po długotrwałej zimie – jednym z najprostszych sposobów na szybsze jej nadejście jest z pewnością rozsmakowanie się w warzywach, które tradycyjnie uważa się za wiosenne.
Wszyscy z niecierpliwością wyczekują już wiosny po długotrwałej zimie – jednym z najprostszych sposobów na szybsze jej nadejście jest z pewnością rozsmakowanie się w warzywach, które tradycyjnie uważa się za wiosenne. Chodzi szczególnie o zieloną pietruszkę, koperek, szczypiorek, sałatę oraz oczywiście rzodkiewkę. Można zdecydować się na zakupy tych warzyw w sklepie, lecz o wiele przyjemniej i zdrowiej jest korzystać z własnych zasobów w tej kwestii. Niestety wymaga to trochę pracy i niezbędny jest do tego choćby najprostszy inspekt (akcesoria ogrodowe), jednak efekty końcowe warte są włożonej w ich uzyskanie pracy.

Najprostszym sposobem na stworzenie inspektów jest użycie w tym celu parapetów okiennych i skrzynek na kwiaty, które przykrywa się folią na czas kiełkowania i wzrostu roślin. Jest to dobra metoda szczególnie dla niezbyt dużych roślin (np. rzodkiewek), jednak wymaga sporej ilości miejsca na parapetach słonecznych i ciepłych okien. Poza tym, gdy rośliny wyrosną większe, trzeba będzie je powoli odkryć i pozbawić folii, a to spowolni ich wzrost. Ponadto jest to raczej sposób do wykorzystania przez właścicieli domów – działkowicze i ogrodnicy mają jednak inne możliwości.

Nieco więcej pracy wymaga stworzenie tzw. zimnego inspektu, jest to drewniana skrzynka przykryta od góry szybami, którą ustawia się wprost na gruncie w możliwie ciepłym i słonecznym miejscu w ogrodzie. Dzięki temu, że rośliny rosnące w jego wnętrzu są osłonięte przynajmniej częściowo przed panującymi na zewnątrz warunkami atmosferycznymi, ich rozwój jest szybszy. Dodatkowo, wyrastając od razu w glebie docelowej, rośliny wymagające pikowania nie będą narażone na szkło przy przesadzaniu i znakomita większość z nich przyjmie się na zaplanowanych stanowiskach. Najważniejszą zaletą inspektu jest możliwość dostosowania większości parametrów (wilgotność, temperatura, nasłonecznienie) do wymagań konkretnych roślin, jakie rosną w jego wnętrzu.

Natomiast najwięcej wysiłku wymaga stworzenie w ogrodzie tzw. ciepłego inspektu – efekt jest jednak adekwatny. Podobnie jak w przypadku inspektu zimnego niezbędne jest przygotowanie oszklonej od góry skrzynki, ale w tym wypadku ustawiana jest ona na specjalnym podłożu, które stanowi warstwa obornika i kompostu przykrywająca ziemią. Procesy rozkładu zachodzące w spodniej warstwie gleby powodują, że ziemia jest cieplejsza, a rośliny rosną szybciej, dodatkowo dzięki ruchom wody w glebie transportowane są do nasion i młodych roślinek na górze niezbędne składniki mineralne, a ziemia jest coraz bardziej żyzna. Niestety, ciepły inspekt wymaga naprawdę dużo pracy i przygotowań, polecany jest głównie wytrawnym ogrodnikom.

Na koniec warto jeszcze wspomnieć o kilku faktach dotyczących skutecznej hodowli roślin w inspektach. Przede wszystkim, trzeba zawsze pamiętać, by chronić rośliny w inspekcie przed mrozem – jeśli zapowiadane są przymrozki, należy koniecznie okryć szybę matą izolacyjną lub tekturą, rośliny bowiem nie lubią chłodu. Pamiętać musimy również, że inspekty wymagają intensywnego podlewania – po pierwsze dlatego, że szyba na ich powierzchni skutecznie odgradza je od wody opadowej, po drugie rośliny w fazie kiełkowania i pierwszej fazie intensywnego wzrostu potrzebują zdecydowanie większej ilości wody niż w pozostałym okresie wegetacyjnym. Ponadto ze względu na odmienny czas i tempo wzrostu roślin można zdecydować się na uprawianie na jednym stanowisku dwóch roślin – jednego gatunku rosnącego powoli i drugiego rosnącego szybko. Tego typu postępowanie nosi nazwę upraw łączonych i najczęściej stosuje się dla połączeń rzodkiewka + marchew oraz rzepa + sałata. Jest to to rozwiązanie wyjątkowo korzystne ze względu na ograniczoną powierzchnię inspektów.

Do odkrytych inspektów przesadzać można również zioła zimujące na parapetach okiennych w późniejszych miesiącach, kiedy robi się już cieplej – dzięki temu nasza zimowa troska o nie nie pójdzie na marne, a dodatkowo dzięki interesującym kształtom niektórych inspektów (np. sześciokąt) rośliny będą się ładnie prezentować i nie rozkrzewią się nadmiernie, tak że w razie konieczności na zimę będzie można je zabrać z powrotem do domu.
---
Piękne donice drewniane do Twojego ogrodu

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Jak projektować ogrodowe rabaty?


Autorem artykułu jest Rafał Okułowicz


Projektowanie ogrodowych rabat nie jest łatwym zajęciem, choć udaje się wielu amatorom. Jeśli postaramy się zdobyć nieco wiedzy w tym temacie, obędziemy się bez profesjonalnego projektanta ogrodów. Szczególnie jeśli chodzi tylko o niewielką rabatę w przydomowym ogrodzie czy w ozdobnej części ogródka działkowego.
Oto kilka podstawowych zasad, które pozwolą uniknąć często popełnianych błędów i sprawią, że Twoja rabata, nawet jeśli nie będzie zachwycająca, to przynajmniej będzie poprawna.
1) Najpierw projekt
Nie ma większego błędu jak brak projektu. Ogromne ryzyko porażki, gdy mając tylko pomysł, wybieramy się do sklepu ogrodniczego po rośliny do ogordu, z nadzieją że to sprzedawca nam doradzi odpowiedni zestaw roślin, a potem się to jakoś posadzi. Nie ma szans na powodzenie. Najpierw koniecznie wszystko przemyśl, zastanów się jak ma wyglądać rabata, i przeglądając rośliny w katalogach, książkach i internecie, dobierz te odpowiednie. Do sklepu ruszamy już z gotowym planem, gdy wiemy co chcemy kupić.
2) Jakie warunki masz w ogrodzie?
Pierwsza rzecz, przed rozpoczęciem projektowania to sprawdzenie jakie warunki stanowiskowe panują w miejscu planowanej rabaty. Oceńmy jakość gleby, jej pH i wilgotność, oceńmy nasłonecznienie. Zastanówmy się czy stanowisko jest narażone na mroźne wiatry, czy nie trzeba go jakoś osłonić. Wybierając rośliny, trzeba będzie się koncentrować na takich, które będą mogły rosnąć na takim stanowisku. Oczywiście wachlarz dostępnych możliwości można powiększyć przez odpowiednie przygotowanie stanowiska, użyźnienie gleby, czy montaż instalacji nawadniającej, tym samym dopasowując warunki do potrzeb roślin. Jest to jednak zawsze bardziej pracochłonne, niż dobranie roślin mniej wymagających, które po prostu mogą rosnąć w warunkach takich, jakie są.
3) Rozejrzyj się po okolicy
Wiele osób ma pewne marzenia i wyobrażenia o swoim ogrodzie. Jeden marzy o oczku wodnym kto inny o ogrodzie w stylu angielskim, ktoś inny znowu chce założyć ogród japoński. Warto jednak swoje zachcianki zrewidować i zastanowić się jaki typ ogrodu wpasuje się w otoczenie, jaki będzie współgrał z wyglądem naszego domu, jego elewacją, czy klimatem ulicy, przy której mieszkamy. Ogród odpowiednio wkomponowany w otoczenie, współgrający z otaczającą architekturą i ogrodami sąsiadów, dostarczy nam więcej satysfakcji i lepszych wrażeń estetycznych.
4) Dopasuj rośliny względem siebieGdy już wiemy jaki będzie charakter ogrodu, jakie efekty wizualne chcemy osiągnąć, a także jakie warunki panują na danym stanowisku, możemy rozpocząć dobieranie roślin spełniających te kryteria. Pamiętajmy też, że rośliny trzeba dobrać aby pasowały do siebie nawzajem pod kątem wymagań, kolorystyki kształtów, wzrostu i pory kwitnienia. O ile warunki glebowe i wodne możemy dopasować nieco do roślin, to pamiętajmy że nie stworzymy w jednym miejscu różnych warunków dla kilku rosnących obok siebie roślin. Rośliny trzeba dobrać zatem tak, aby miały podobne wymagania, aby takie samo nawożenie, częstotliwość podlewania i inne zabiegi, odpowiadały wszystkim roślinom na rabacie. Trzeba je też skomponować pod względem kolorystycznym, na zasadzie doboru podobnych barw (ogród monochromatyczny) lub na zasadzie kontrastów. Zwróćmy tez uwagę na porę kwitnienia i okres kiedy rośliny są ozdobne. Gdy np. wczesnowiosenne kwiaty cebulowe przekwitną, zadbajmy aby obok rosły byliny, które wypełnią te puste miejsca. Posadzenie liściastych krzewów zimozielonych i iglaków, sprawić może, że rabata będzie ozdobna przez cały rok, również w zimie. Na koniec pamiętajmy też, że rośliny osiągające wyższy wzrost sadzimy z tyłu, w tle. Pierwszy plan powinny grać rośliny niskie, które nie zasłonią tych rosnących w tyle. No i oczywiście pamiętajmy, że rośliny rosną, że będą powiększać swoje rozmiary i muszą mieć na to miejsce. Nie sadźmy ich zatem zbyt gęsto.
To oczywiście tylko niektóre wskazówki, powinny jednak pomóc dopiero początkującym ogrodnikom. Przynajmniej abyście wiedzieli, na co zwracać uwagę i od czego zacząć projektowanie rabaty. Następne kroki będą już łatwiejsze i dostarczą wiele radości.
---

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl