wtorek, 8 lutego 2011

...dlatego najchętniej przestaję z naturą


Autorem artykułu jest Adam Topor


Nauka Chińskiej równowagi i harmonii byłaby niewątpliwie źle rozumiana gdybyśmy zakładali, iż ogród ułożony w/g zasad FengShui powinien wyglądać w określony sposób z góry ustalony i zawierać tylko z góry przewidziane elementy.
Nauka Chińskiej równowagi i harmonii byłaby niewątpliwie źle rozumiana gdybyśmy zakładali, iż ogród ułożony w/g zasad FengShui powinien wyglądać w określony sposób z góry ustalony i zawierać tylko z góry przewidziane elementy.

Nic bardziej błędnego. W rzeczywistości każdy fragment otaczającej nas zieleni można przekształcić w ogród przyjazny "FengShui". Istnieje wiele praktycznych sposobów jak kształtowaną od tysiącleci chińską zasadę harmonii człowieka z siłami natury - przeniesioną do Europejskiej kultury - można stosować w naszych ogrodach, aby w ten sposób cieszyć się równowagą, harmonią i radością płynącą ze zdrowej silnej CHI.

Nie popełniajmy jednak błędu, sądząc, że nasz ogród będzie kiedykolwiek gotowy. Przeczy to zasadom przemiany i równowagi. Życie ulega ciągłym, ustawicznym przemianom, dlatego też nasz idealny ogród również będzie potrzebował przemian. Nie istnieje nic takiego jak trwałe i ostateczne rozwiązanie przy przygotowywaniu ogrodu. Nasza praca będzie się co prawda przyczyniać do rozwoju naszego ogrodu jednak nie będzie skończona dlatego najchętniej przestaję z naturą, ponieważ ona zawsze ma rację.
---
Czy kultura chińska jest dla Ciebie równie inspirująca? ShuDian the China Ebooks Library

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Portal ogrodniczy



Autorem artykułu jest Tomasz Galicki


Przez wieki wiedza ogrodnicza przekazywana była w rodzinie, z pokolenia na pokolenie. Potem rozwinęło się kształcenie: początkowo elitarne szkoły ogrodnicze, z czasem powszechniejsze – rolnicze.

Upowszechnienie się ogródków przydomowych i działkowych wśród ludności niezwiązanej z rolnictwem stworzyło zapotrzebowanie na specjalistyczną wiedzę podaną w przystępnej formie – dzięki temu rozkwitł rynek czasopism i poradników ogrodniczych, popularne stały się również książki i przewodniki poświęcone tej tematyce. Spółdzielcza forma organizacji ogródków działkowych stworzyła również możliwość organizacji spotkań jej członków – podczas których wymieniane są doświadczenia i porady. Podobnemu celowi służyły bractwa i stowarzyszenia – pszczelarzy, winiarzy i innych zawodów związanych bezpośrednio lub pośrednio z ogrodnictwem.
Wciąż jednak informacje były albo słabo dostępne (nie mamy w zasadzie wpływu na to, czy w czasopiśmie ukaże się artykuł na interesujący nas temat), albo ich zdobycie wymagało dużego wysiłku (podróż na zjazd lub spotkanie specjalistów), albo też należało na nie długo czekać (listy do redakcji etc.). Z podobnymi problemami borykały się telewizyjne programy poświęcone ogrodom – dodając do tego ograniczony czas oraz niezbyt przyjazne dla zainteresowanych pory emisji (gorszy czas antenowy).
Sytuację radykalnie zmienił rozwój globalnej sieci wymiany informacji – internetu. Pojawienie się czatów i poczty elektronicznej usprawniło komunikację między zainteresowanymi tematem osobami, zaczęły pojawiać się oferty sklepów z narzędziami, wyposażeniem ogrodniczym oraz roślinami – a wreszcie pojawiły się wyspecjalizowane portale.
Początkowo stanowiły „tylko” nową formę promocji – miały zapoznać odbiorców z nowościami na rynku, metodami i produktami pomocnymi w pracach ogrodniczych. Aby zainteresować potencjalnych klientów zaczęto publikować artykuły tematyczne – poradniki, przewodniki oraz porównania, dodając do nich zdjęcia – i oferty sprzedaży. Podobnie postąpiły niektóre wydawnictwa branżowe – tworząc internetowe wydania swoich czasopism rozwijały zainteresowanie ogrodnictwem, a więc i – pośrednio – swoim produktem, a także budowały pozytywny wizerunek własnej marki.
Równocześnie działała internetowa społeczność zwykłych użytkowników – powstawały blogi, strony i fora ogrodnicze, na których sami zainteresowani zadawali pytania, opisywali swoje doświadczenia i chwalili się osiągnięciami, a także – o istotne – udzielając sobie porad i zaleceń. Najlepsze z nich zaczęły się rozbudowywać – również wykorzystując reklamę w celu zapewnienia sobie środków na funkcjonowanie – i przekształciły się w duże, wielopoziomowe portale ogrodnicze.
Siła i znaczenie internetowych platform wymiany informacji jest nie do przecenienia – podstawą jest tutaj nie tyle ogrom doświadczenia i wiedzy jednostki (co miało znaczenie np. w procesie nauczania czy też dyskusji ekspertów), ale ilość posiadających cząstkową nieraz i fragmentaryczną, ale za to wynikającą z własnych doświadczeń wiedzę użytkowników. Niewiele jest problemów czy zagadnień, z którymi nie zetknął się żaden z użytkowników portali: w zasadzie mamy gwarancję, że ktoś zna odpowiedź na nurtujące nas pytania – i duże szanse na to, że na nie odpowie.
Równocześnie zwiększa się liczba gotowych artykułów i poradników – najpopularniejsze tematy zgromadziły ich tyle, że problemem stała się niemal zbyt duża ich ilość. Szeroki wybór pozwala nam na porównanie opinii oraz argumentów różnych stron – i nie przeszkadzają nam w tym nawet artykuły sponsorowane i reklamowe, na ogół bowiem promocja produktów połączona jest ze sporą dawką naprawdę przydatnych informacji, dodatkowo zaś – stanowi dla nas spore ułatwienie, jeżeli faktycznie zainteresowani jesteśmy zakupem.
Dzięki portalom internetowym, czasopismom, książkom i ludziom znającym się na ogrodnictwie (ze szczególnie cenną „babciną wiedzą” na czele) jesteśmy w stanie praktycznie od zera stworzyć piękny i satysfakcjonujący ogród – wszystko, czego potrzebujemy to nasze zaangażowanie i czas.
---
T.G.

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

poniedziałek, 7 lutego 2011

Ogrodowe feng shui



Autorem artykułu jest Grażyna Czajka-Bartosik


Być może nie wszyscy wiedzą, że ogród urządzony zgodnie ze starą chińską sztuką feng shui może zapewnić nie tylko ładne otoczenie domu, ale również pomyślność oraz dobrobyt jego mieszkańców….

Brzmi interesująco?

chinese_330

Być może nie wszyscy wiedzą, że ogród urządzony zgodnie ze starą chińską sztuką feng shui może zapewnić nie tylko ładne otoczenie domu, ale również pomyślność oraz dobrobyt jego mieszkańców….

Brzmi interesująco?
Na pewno tak. Projektując ogród, trzeba wziąć pod uwagę fakt, że niektóre elementy w ogrodzie musza mieć swoje określone miejsce. Wiele elementów jest związanych z wykresem domu, niektóre mają inne uzasadnienie. O tym, czym jest projektowanie domu wg feng shui, napisałam na GL, na przykład TUTAJ:

http://www.goldenline.pl/forum/projektowanie-domow-wg-feng-shui

Projektowanie ogrodu powinno się odbywać przy współpracy zdolnego architekta krajobrazu oraz konsultanta feng shui. Dom i ogród są w feng shui swoistą jednością. Jedno wynika z drugiego. Ogród nie jest w feng shui sztuką dla sztuki. Piękny ogród może stworzyć każdy, zarówno amator, jak i architekt krajobrazu, ale pomyślny ogród, taki, które wesprze wykres domu i pomyślność tego domu, stworzy tylko konsultant feng shui we współpracy ze zdolnym architektem krajobrazu. Warto wiedzieć, że ogród zaprojektowany zgodnie z zasadami feng shui, to wcale nie jest ogród w chińskim stylu. Chociaż feng shui powstało w Chinach, wiedza ta nie jest związana z żadnym kręgiem kulturowym.

Projektowanie ogrodu wg feng shui jest bardzo skomplikowaną czynnością. Wymaga od eksperta tej dziedziny szczegółowej analizy działki, sporządzenia wykresu domu, analizy dat urodzenia mieszkańców itp. Więcej na temat wykresu domu znajdziecie tutaj:

http://gracekrist.blox.pl/html

Każdy element w takim ogrodzie jest dobierany stosownie do mieszkańców i ich domu. Wszyscy jesteśmy energią. Energią jest także nasz dom, czy ogród. Wszystko zatem na siebie oddziałuje w określony sposób. Skalniak, czy oczko wodne, żywopłot, wysokie drzewa mają swoje miejsce w takim ogrodzie.

Ogród feng shui, nie oznacza rezygnacji z własnego wyobrażenia na temat ogrodu, jaki chcemy mieć. Ogród feng shui, to podpowiedź, jak lepiej wykorzystać tę przestrzeń, jak dobrać elementy ogrodu w najlepszy sposób. A zatrudnienie konsultanta feng shui, to nie „zabieranie chleba” wyspecjalizowanym architektom krajobrazu, ale współpraca pomiędzy nimi dla zadowolenia klienta.

Feng shui, czy medycyna chińska opierają się na żywiołach, których jest 5: Ogień – Ziemia – Metal – Woda – Drzewo. Żywioły te mamy w swoim organizmie, są w otoczeniu, wszędzie. Na przykład, skalniak, to żywioł Ziemi, ale także może mieć i często ma zastosowanie we wspieraniu wykresu domu. Oczko wodne – żywioł Wody, jest bardzo ważnym elementem ogrodu. Grill – element Ognia, także powinien znaleźć odpowiednie miejsce w ogrodzie. Żywopłot, jego wysokość, forma, mają wiele do zrobienia w naszym ogrodzie.

Feng shui może wspierać nasze pomysły na ogród, może podpowiadać rozwiązania, może nadać ogrodowi formę. Bo feng shui, to wiedza o tym, jak kształtować przestrzeń wokół nas. Przy planowaniu i zagospodarowywaniu ogrodu ważne są naturalne skojarzenia jakie nasuwają się przy patrzeniu na poszczególne jego fragmenty czy składniki.

Analiza kształtów otoczenia odgrywa w Feng Shui bardzo istotną rolę. Sąsiedztwo wzniesień należących do nie harmonizujących ze sobą elementów przyrody zakłóca równowagę energetyczną danego terenu. Na przykład wzniesienie o kształcie stożkowym (element ognia) obok pagórka pofałdowanego (element wody). Takie połączenie gasi energię Qi. Ponad 90 procent zasad Feng Shui można w sposób logiczny i praktyczny wytłumaczyć.

Projektując taki ogród, zawsze musimy mieć na uwadze harmonię pomiędzy Jin i Jang, czyli tego co ciemne z tym, co jasne, tego co wielkie z tym, co małe, tego co męskie w swej naturze z tym, co żeńskie itd., itd.

Na przykład, rośliny o opadających liściach są Jin. Jin odpowiada za energię opadającą. Jeśli większość roślin będzie charakteryzować energia Jin, czyli opadający kształt, ogród także nabierze charakteru jin. Za dużo jin powinno być zrównoważone energią Jang. Rośliny pnące przydają zaś otoczeniu energii Jang - ożywiającej, aktywnej. Czasem wystarczy więc odpowiednio skomponować rośliny, by uzyskać pożądany efekt.

Z kolei, przedmioty ruchome: kaskada wodna, wiatrak, podnoszą energię Jang i ożywiają senność. Fontanny podnoszą energię. Fontanny są bardzo Jang. Woda jest bardzo ważna w sztuce Feng Shui. Odpowiednio umieszczona woda wspiera wykres domu, pomyślność mieszkańców. W tym celu, specjalnie tworzy się oczka wodne, w określonych miejscach.

Woda jest elementem skupiającym życiodajną energię. Woda w okolicy naszego domu, ma wielkie znaczenia, ale nie jest bez znaczenia, gdzie ona jest.

Jeśli nie ma w pobliżu wody, dobrze jest stworzyć ją sztucznie. W ogrodzie na przykład założyć stawek, ale uwaga, musi on być w określonym miejscu. Czasem można usłyszeć, że oczko wodne, stawek, powinno przypominać w kształcie nerkę a jej ramiona powinny być zwrócone w kierunku domu, tak by oczko obejmowało niejako dom. Kształt jest ważny, ale nie jest to generalna zasada. Miejsce i kształt oczka, stawu, jego rozmiar, to bardzo ważne czynniki.

Często mamy dylemat, gdzie umieścić ogród. Temat ten jest równie ważny, jak samo zagospodarowanie ogrodu. Nie ma generalnych zasad, że ogród ma być tu i tu, ale ważne jest by wspierał wykres domu, w którym mieszkamy. Zatem, miejsce ogrodu podpowie nam wykres domu. Jest to jednak w przypadku, gdy mamy wybór.

Natura nie zna linii prostych. Dlatego projektując taki ogród, staramy się unikać linii prostych.

O tym, że środowisko, w którym żyjemy ma ogromny wpływ na nas, zapewne wielu z Państwa zdążyło się już przekonać. Zdarza się, że drobne dysonanse (zbyt ciasne wejście do domu, prosta alejka celująca prosto w dom, drzewo na wprost drzwi domu) powodują problemy, z których wcale nie zdajemy sobie sprawy.

Feng Shui uczy jak interpretować otoczenie i jakie zmiany wprowadzić w naszej przestrzeni, by oddziaływanie energii zewnętrznych było dla nas korzystne i stymulujące.

Mądrości Feng Shuj pomaga w wyborze najlepszej lokalizacji domu, jego właściwego usytuowania w stosunku do działki i stron świata. Pozwala optymalnie, dla potrzeb konkretnej rodziny, zaplanować układ architektoniczny budynku. Doradza też przy zagospodarowaniu indywidualnej przestrzeni każdego z domowników, rozkładzie pomieszczeń wewnątrz domu. Ale te same zasady są równie pomocne przy komponowaniu otoczenia domu, czyli naszego ogrodu.

Grażyna Czajka-Bartosik
www.pracownia-fengshui.pl



---
Pracownia Feng-Shui | Apteka-Teriak.pl Blog 1 | Blog 2 | Blog | Forum FengShui

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

10 Sposobów na Unikanie Pestycydów na co Dzień



Autorem artykułu jest Ewa Maria Szulc


W USA, co roku używanych jest 1,2 miliarda kilogramów pestycydów i to jest liczba udokumentowana i podana do publicznej wiadomości.
Szukałam podobnej informacji dotyczącej Polski, nie udało mi się znaleźć. Nikt nie kontroluje tego przemysłu? Czy nie chcą nas straszyć?

W USA, co roku używanych jest 1,2 miliarda kilogramów pestycydów i to jest liczba udokumentowana i podana do publicznej wiadomości.

Szukałam podobnej informacji dotyczącej Polski, nie udało mi się znaleźć. Nikt nie kontroluje tego przemysłu? Czy nie chcą nas straszyć?

W takiej sytuacji najlepiej starać się ograniczyć kontakt z potencjalnymi pestycydami. Można to zacząć już dzisiaj, bo nigdy nie jest za późno.

Wszystkie pestycydy są niebezpieczne, a mamy z nimi do czynienia na co dzień. Czy mieszkamy w mieście, czy na wsi. Stosujemy je do zwalczania organizmów szkodliwych lub niepożądanych. Używane nie tylko do ochrony roślin, lasów, zbiorników wodnych, zwierząt, ludzi, produktów żywnościowych, kosmetyków, a także do niszczenia żywych organizmów, uznanych za szkodliwe w budynkach gospodarczych, mieszkalnych, publicznych i magazynach.

Z pestycydami mamy do czynienia w środkach odstraszających komary i kleszcze oraz w obrożach naszych pupili domowych odstraszających pchły czy kleszcze.

Ponieważ bakterie również są uznawane za organizmy niepożądane, pestycydy stoją sobie pod twoją umywalką czy zlewozmywakiem w postaci środków chemii gospodarczej.

No i czy chcesz czy nie chcesz większość spożywanej żywności została wytworzona z użyciem pestycydów i nadal zawiera ich pozostałości.

Jak się bronić? Jak unikać pestycydów?

10 Sposobów na Unikanie Pestycydów

1) Kupuj owoce i warzywa we właściwym dla nich sezonie, czyli wtedy, kiedy dojrzewają w twoim regionie. Im bliżej rosły twojego miejsca zamieszkania tym lepiej – to oznacza dużo mniejsze prawdopodobieństwo, że były traktowane chemikaliami, aby podnieść ich trwałość podczas transportu i przechowywania.

2) Myj dokładnie owoce i warzywa pod bieżącą wodą, ale nie używaj detergentów – mogą zawierać substancje nieprzeznaczone do konsumpcji. Dobrze jest obierać skórkę każdego owocu i warzywa, które wydaje się nawoskowane. Wosk może zawierać substancje grzybobójcze, aby przedłużyć termin przydatności do spożycia.

3) Warto kupować warzywa i owoce oznaczone, jako ekologiczne lub uprawiać własne w ogrodzie.

4) Tłuszcz z ryb i mięsa zawsze należy usuwać, ponieważ niektóre z pestycydów odkładają się w tłuszczu.

5) Zapytaj sąsiadów czy używają pestycydów. Jeśli tak, poproś, aby informowali cię, gdy będą to robić. Dzięki tej wiedzy można uchronić dzieci i zwierzęta domowe przed wystawieniem ich na bezpośrednie działanie.

6) Nie chodź po trawniku, który był pryskany pestycydami przynajmniej przez 24 godziny.

7) Jeżeli używasz pestycydów w ogrodzie, zastanów się czy nie lepiej byłoby zastąpić niektóre z nich innymi, mniej szkodliwymi środkami. Pamiętaj, że użyte w ogrodzie pestycydy nigdy nie pozostają tylko w miejscu, w którym są używane. Badania wskazują, że tylko 1% substancji ochrony roślin spełnia zadanie, w jakim była użyta. Reszta przedostaje się do gleby, wody itd. Na podeszwach twoich butów mogą zostać wniesione do domu i tam pozostaną, przez co najmniej rok.

8) Jeżeli korzystasz z usług firmy ogrodniczej, zapytaj jakich pestycydów używają i jak często. Zapytaj czy oferują alternatywę dla używanych środków.

9) Jeżeli przy twoim biurze oraz przy przedszkolu czy szkole twojego dziecka jest ogród, zapytaj czy używają w nim pestycydów i jak często. Poproś, aby informowali o tym, gdy będą ich używać. Poproś o rozważenie używania innych metod.

10) Dowiedz się, czy woda w twoim rejonie zawiera pozostałości pestycydów. Jeżeli używasz własnego źródła, daj wodę do przebadania. Jeżeli zawiera pozostałości pestycydów, napisz prośbę do swojego urzędu, aby usunięto źródło tego zanieczyszczenia. Dopóki tak się nie stanie, używaj filtra do wody – usuwają one większość zanieczyszczeń.

Pestycydy syntetyczne i naturalne.

Pestycydy mogą być syntetyczne lub naturalne i wcale nie jest powiedziane, że naturalne są mniej szkodliwe. Przyjęcie takiego punktu widzenia jest uproszczeniem. Pestycydy pochodzenia naturalnego mają również różny stopień szkodliwości.
Należy je rozróżniać na podstawie poziomu toksyczności, zawsze czytać, co jest napisane na etykiecie i stosować się do wskazań.

Toksyczność

Nie ma nieszkodliwych pestycydów - są to najgroźniejsze substancje, z jakimi człowiek ma do czynienia na skalę masową. DDT jest wykrywane jeszcze dzisiaj, po 30 latach od jego zastosowania.

W Polsce obowiązuje podział na 5 klas toksyczności. Zakwalifikowanie do danej grupy jest uzależnione od dawki mg na kilogram wagi, powodujące śmierć ssaków.
Klasa 1 i 2 to trucizny (50-150 mg/kg).
Klasa 3 i 4 to substancje szkodliwe (151-5.000 mg/kg).
Klasa 5 to substancje praktycznie nieszkodliwe (powyżej 5.000 mg/kg).

Pomimo tego, że klasa 5 to substancje ‘praktycznie’ nieszkodliwe, to nie została wynaleziona taka substancja, która byłaby nieszkodliwa dla człowieka i zwierząt.

Pestycydy? Herbicydy? Jaka to różnica?

Pestycydy to nazwa ogólna, dzielą się pod względem zastosowania na:

1. Zoocydy (środki do zwalczania szkodników zwierzęcych):
- Insektycydy - środki owadobójcze,
- Rodentycydy - środki gryzoniobójcze,
- Moluskocydy - środki mięczakobójcze,
- Nematocydy - środki nicieniobójcze,
- Larwicydy - środki larwobójcze,
- Aficydy - środki mszycobójcze,
- Akarycydy - środki roztoczobójcze,
- Owicydy - środki do niszczenia jaj owadów i roztoczy.

2. Herbicydy – środki do zwalczania chwastów.

3. Fungicydy – środki do zwalczania grzybów.

4. Bakteriocydy – środki do zwalczania bakterii.

5. Regulatory wzrostu - środki stymulujące lub hamujące procesy życiowe roślin:
- Defolianty - środki do odlistniania roślin,
- Desykanty - środki do wysuszania roślin,
- Defloranty - środki do usuwania nadmiernej ilości kwiatów.

6. Atraktanty - środki zwabiające.

7. Repelenty - środki odstraszające.

A pod względem chemicznym pestycydy dzielą się na organiczne i nieorganiczne.
Pestycydy mają możliwość kumulowania się w organizmach żywych, bardziej w organizmach lądowych niż morskich.

Jak długo pestycydy pozostają w glebie?

Środki ochrony roślin ze względu na ich trwałość w glebie dzieli się na:

- Bardzo trwałe (utrzymujące się powyżej 18 miesięcy), np. pestycydy zawierające metale oraz węglowodory chloroorganiczne.

- Trwałe (utrzymujące się do 18 miesięcy) – związki mocznikowe i tri azynowe.

- Umiarkowanie trwałe (utrzymujące się do 12 miesięcy) – pochodne amidowe i kwasu benzoesowego.

- Nietrwałe (utrzymujące się do 6 miesięcy) – związki fenoksyoctowe, toluidynowe i nitrylowe.

- Szybko zanikające (utrzymujące się do 3 miesięcy) – związki karbaminianowe i fosfoorganiczne.

---
Nastrojowy Ogród - Więcej ciekawych artykułów na temat samodzielnego dbania o swój piękny i zdrowy ogród


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Co zrobić jeśli do naszej działki przylega rów melioracyjny z zanieczyszczoną wodą?



Autorem artykułu jest Pracownia Permakultury


Wielu właścicieli nieruchomości zapewne ma tę "przyjemność", że ich działka graniczy z rolniczym rowem melioracyjnym których inna nazwa z racji jakości wody to ściek. Możliwe nawet, że taki rów przebiega przez część naszej działki. Zwykle stanowi tylko wylęgarnie komarów...
Wielu właścicieli nieruchomości zapewne ma tę "przyjemność", że ich działka graniczy z rolniczym rowem melioracyjnym których inna nazwa z racji jakości wody to ściek. Możliwe nawet, że taki rów przebiega przez część naszej działki. Zwykle stanowi tylko wylęgarnie komarów...

Co zrobić jeśli do naszej działki przylega rów melioracyjny z zanieczyszczoną wodą?
Rów melioracyjny może stanowić cenny zasób - trzeba tylko umieć go wykorzystać.

Co można znaleźć w rowie melioracyjnym?

Woda w wielu rowach melioracyjnych zwykle jest mocno zanieczyszczona. W tym miejscu warto przytoczyć definicję zanieczyszczenia stworzoną przez Billa Mollisona - twórcy pojęcia permakultura.

Zanieczyszczenie to surowiec znajdujący się w nieodpowiednim miejscu lub nieodpowiednim stężeniu
Jakie zanieczyszczenia zawiera zwykle woda w takim rowie melioracyjnym?
azotany i azot w innych formachfosforanymikroelementymaterię organicznądrobnoustroje chorobotwórcześrodki ochrony roślin (ŚOR) i ich pozostałości (herbicydy, insektycydy, fungicydy...)
Skąd w wodzie z rowu biorą się te wszystkie substancje?
Zwykle są one pochodzenia rolniczego - w czasie intensywnych opadów deszczu duża część z użytego przez rolnika nawozu jest wymywana z gleby i trafia do wód gruntowych lub rowów melioracyjnych.Drobnoustroje chorobotwórcze najczęściej dostają się do ścieków rolniczych z używanych przez rolnika nawozów typu gnojówka, gnojowica lub obornik.

Jak wykorzystać obecność rowu melioracyjnego z zanieczyszczoną wodą na nasza korzyść?

Z tego koktajlu trudno wykorzystać tylko ten ostatni składnik (ŚOR). Pozostałe mogą być cennymi zasobami - wystarczy tylko ustawić odpowiednie elementy w odpowiednim miejscu, co właściwie jest istotą projektowania permakulturowego :)

Tymi odpowiednimi elementami będą rośliny, które mają duże zapotrzebowanie na biogeny (pierwiastki takie jak azot i fosfor)... Jedną z lepszych roślin do tego celu będzie wierzba - można będzie ją później przerobić na ściółkę, opał, pożywkę dla grzybów jadalnych czy materiał do ogrzewania kompostowego. W ten sposób spełniona zostanie permakulturowa zasada - niech każdy element pełni co najmniej dwie funkcje.

Innymi roślinami które możemy uprawiać w okolicach rowu melioracyjnego to żywokost lekarski i pokrzywa - można nimi karmić zwierzęta, stosować jako szybko rozkładającą się ściółkę lub robić z nich herbatki przeciwko szkodnikom.

Jadalne rośliny, które możemy uprawiać w pobliżu rowu melioracyjnego.


Jest kilka roślin jadalnych, które mają duże zapotrzebowanie pokarmowe:

bez czarny (plantacje bzu czarnego nawozi się nawozami azotowymi w ilości dochodzących do 300 kg na ha/rok)
śliwy
Co zrobić jeśli do naszej działki przylega rów melioracyjny z zanieczyszczoną wodą?
Obficie owocujący
czarny bez rosnący w pobliżu rowu melioracyjnego. Zasłania młodego orzecha włoskiego.

Dodam również, że zaobserwowałem kilka razy rosnący nieopodal rowów melioracyjnych dziczki orzecha włoskiego. Duża ilość wody i biogenów wpłynie zapewne korzystnie na tempo wzrostu, jednak najprawdopodobniej orzech włoski nie będzie owocować obficie.

Czy pestycydy w ściekach są groźne dla zdrowia?

Kwestią na którą trzeba zwrócić uwagę są środki ochrony roślin (pestycydy) i ich pozostałości. Jakkolwiek występują one ściekach, to nie stanowią one bardzo dużego zagrożenia. Zdecydowana większość środków ochrony roślin (ŚOR) stosowanych w rolnictwie dostaje się do roślin poprzez liście i inne części asymilacyjne roślin a nie korzenie. Jeśli jednak chcesz Drogi Czytelniku "dmuchać na zimne" uprawiaj wzdłuż rowów melioracyjnych rośliny, których nie będziesz bezpośrednio konsumował (wierzbę, pokrzywę, żywokost czy czarny bez na jedzenie dla dzikich zwierząt)


Jak zwalczać drobnoustroje chorobotwórcze w ściekach?
Paradoksalnie specjalnie nie trzeba ich zwalczać - znikną one w konsekwencji zmniejszenia ilości biogenów i zwiększenia ilości tlenu w wodzie. Oznacza to, że jeśli chcemy oczyścić wodę musimy spożytkować substancje, które sprawiają, że rośliny dobrze rosną.

Jakich roślin nie sadzić wokół rowów melioracyjnych?
Wokół rowów melioracyjnych z zanieczyszczoną wodą należy unikać sadzenia roślin wiążących azot (np. oliwników, robinii akacjowej, olch...) - tego pierwiastka i tak jest zbyt dużo w zeutrofizowanej (przeżyźnionej) wodzie.

Podsumowując ściek to dobre miejsce do uprawy wielu roślin o dużych wymaganiach wodno-pokarmowych. Nie dość, że będą nam lepiej rosły, to sadząc je nieopodal rowów melioracyjnych przyczynimy się do oczyszczenia środowiska wodnego.
---
Wojciech Majda
Pracownia Permakultury

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Grill z kamienia jako piękna ozdoba naszego ogrodu



Autorem artykułu jest Mateusz Kuźdub


Letni, chłodny wieczór. Rodzinne grillowanie na podwórku lub na działce. Pies z kotem bawią się w kotka i myszkę gdy gospodarz domu podaje kolejne potrawy przygotowane według swojej własnej receptury...
Oczywiście na grillu.... Aromat rozchodzący się w raz z radosną atmosferą kusi sąsiadów w koło.
Czy może być piękniej? Zastanawiając się nad tym co by mogło jeszcze bardziej umilić lub upraktycznić taką chwile przyszedł mi do głowy ogromny, ogrodowy, kamienny grill. Piękna budowla staje się wyjątkową ozdobą, a do tego grillowanie staje się łatwiejsze i przyjemniejsze. Kamień zatrzymuje więcej ciepła, dzięki czemu więcej go też oddaje. Decydując się na wybudowanie takiego grilla mamy ogromne, nieograniczone praktycznie niczym prócz wyobraźnią możliwości. Kształt, sceneria, wielkość, wszystko to według upodobania na zamówienie klienta wykonuje wiele firm wykonujących prace z kamienia (głownie specjalizują się w ogrodzeniach z kamienia). Zgłaszając się do takiej firmy otrzymujemy szeroka pojętą pomoc w dziedzinie kamieniarstwa. Nie zawiedziemy się na efekcie końcowym, otrzymamy solidną budowle reprezentująca nasz ogródek wiele, wiele lat. Pomyśl o minie znajomych gdy zobaczą jak profesjonalnie przyrządzasz dla nich dania. Każdy poczuje się wyjątkowo, a prestiż udzieli się również wspomnianym wcześniej sąsiadom..
Taki grill staje się doskonałym i odważnym dodatkiem do innych elementów z kamienia. Dodatkowo można okolice grilla wykorzystać na kamienne ławeczki czy nawet wodospad. Nie bójmy się odważnych rozwiązań, a nie pożałujemy, że na naszym ogrodzie jest smutne i monotonne. Nie bójmy się tworzyć własnego, oryginalnego wizerunku. .
---
Cartel

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Pnącza w ogrodzie



Autorem artykułu jest Tomasz Galicki


Pnącza, które porastają ściany budynku są nie tylko bardzo dekoracyjne, ale również i pożyteczne. Są one szczególnie cenione, bo rozwijać się mogą już na naprawdę niewielkim fragmencie żyznej gleby.

Oprócz żyznej gleby niezbędna będzie podpora, która utrzyma je pionie. Mogą one piąć się po gładkich ścianach swoimi czepnymi korzeniami albo przylgami (hortensja pnąca, bluszcz pospolity, milin amerykański, winobluszcz pięciolistkowy i trójklapowy). Mogą również owijać się wokół podpór pędami, wąsami lub ogonkami liściowymi (akebia pięciolistkowa, dławisz okrągłolistny, glicynia, powojniki, rdestówka Alberta, winorośl, wiciokrzew, aktindia pstrolistna). Pnącza takie jak róże trzeba przywiązywać do podpór.
Są to rośliny długowieczne, bo większość z nich może rosnąć nawet kilkadziesiąt lat w jednym miejscu. Rekordzistką jest z pewnością glicynia, która w jednym miejscu może rosnąć nawet 100 lat.
Dzięki pnączom nie tylko budynek zyskuje na swoim wyglądzie. Dekoracyjność tych roślin sprawia, że dzięki ich obecności powstają naprawdę ciekawe ogrody. Co więcej, już po kilku latach pnącza mogą mieć taką ilość wytworzonych liści jak drzewa. I tak jak one zwiększają wilgotność powietrza oraz zatrzymują zanieczyszczenia i wytwarzają tlen.
Mimo swoich zalet wiele osób wciąż ma obawy przed sadzeniem pnączy. Przede wszystkim istnieje przekonanie, że mogą one zniszczyć elewację oraz przyczynić się do zawilgocenia ścian. Jeśli jednak elewacja została wykonana prawidłowo, a spoiny między cegłami są odpowiednie to pnącza nie tylko nie zagrażają budynkowi, ale wręcz ją chronią. Latem bowiem liście osłaniają ją przed deszczem i silnym nasłonecznieniem, zimą zaś ściany budynku chronione są przed utratą ciepła oraz silnymi wiatrami, które mogą przyczynić się do jego wyziębienia. Ponadto rośliny te osuszają grunt przyległy do budynku, gdyż pobierają wodę z gleby. Jednak tam, gdzie elewacja jest popękana albo szczeliny między cegłami są duże może dojść do wrastania korzeni czepnych w szpary.
Pnącza choć w małym stopniu to jednak zmniejszają hałas. Dzieje się tak ponieważ liście (zimą zaś pędy) tworzą na gładkiej ścianie fakturę. Przez to fale dźwiękowe ulegają rozproszeniu, bo nie odbijają się od ścian sąsiadujących ze sobą.
Jeśli mamy w planach posadzenie pnączy poczekajmy z tym rok po ukończeniu elewacji. Mogą one bowiem uszkodzić świeżą jeszcze elewację, która dobrze nie zdążyła wyschnąć. W przypadku odnawiania ścian elewacji pnącza można przyciąć, bo wkrótce i tak one odrosną. Jeśli zaś chodzi o pnącza posadzone przy ogrodzeniu to przed sadzeniem należy wykonać konserwację ogrodzenia, bo po nawet 1 roku mogą one już pokryć podpory.
Warto jednak pamiętać o tym, że pędy mogą zarastać rynny, a przez to odpływ wody może być utrudniony. Jeśli pnącza porosną dach przykryty dachówką mogą zostać uniesione jego elementy. Nie należy dopuścić do tego, aby pnącza zarastały instalację odgromową albo inne przewody. Regularnie przycinajmy pędy, bo jeśli pnącze jest bujne jego ciężka waga może zerwać instalacje albo rynny.
Bywa, że w pnączach znajdują schronienie małe ptaki, pająki czy też owady, skądinąd tępiące żyjące w ogrodzie szkodniki.
Wybierając pnącza do ogrodu kierujmy się przede wszystkim tym, czy stanowisko dla nich przeznaczone będzie nasłonecznione czy zacienione. Ważny jest również rodzaj gleby. Pnącza mrozoodporne sadzimy w miejscach nasłonecznionych albo w tych szczególnie często narażonych na wiatry. Pnącza obficie kwitnące oraz ładnie prezentujące się jesienią sadzimy tam, gdzie często przebywamy. Pnącza mało ekspansywne zaś posadźmy obok małego żywopłotu, a pnącza samoczepne przy ścianie albo murowanym ogrodzeniu.
Pnącza najlepiej kupować w pojemnikach, bo można je sadzić przez cały okres wegetacyjny i łatwo się one przyjmują.
Jak już to wcześniej zostało powiedziane pnącza koniecznie należy regularnie przycinać. Ich waga, która nota bene może osiągnąć ciężar nawet 3 t może spowodować oberwanie przewodów energetycznych czy też linii telefonicznych. Np. dławisz okrągłolistny, który ma bardzo silne pędy może być naprawdę niebezpieczny dla rynien i instalacji elektrycznej. W przypadku winobluszczu czy rdestówki Alberta pnącza należy przycinać nawet co roku, bo są to rośliny szczególnie szybko rosnące.
---
T.G.

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl